wracam czasem
zawsze myślałem że nie dożyję do trzydziestki
taki był czas mierzyłem się z niebezpieczeństwem
dzięki Bogu udało się jestem tutaj z wami
przeminęło z wiatrem ciężkie wspomnienia
byłem dobrym w tym co robiłem
nie byłem bohaterem służyłem z nimi
młody napalony każdy dzień dniem zwycięstwa
wygrałem wojnę z własnym ja nie upadłem
przeżyłem swoje zjadłem obiad wypiłem kompot
teraz mundur wisi w szafie czekam na defiladę
wszystkim na misjach życzę zdrowia i cierpliwości
tęsknota największy wróg żołnierza co zżera powoli
wracam myślami wracam wspomnieniami do ciebie
byłaś blisko zawsze na każde zawołanie moja dziewczyno
starałem się jak mogłem najbardziej byś była zadowolona
dzieci czasem pytają jak było gdy spadochron się otwierał
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania