Wracam pamięcią
Miłosz doczekał się
zasłużonej sławy
Borys Pasternak odszedł po trzecim
zawale
zniszczony przez sowietów
Bułhakow niedoceniony mistrz krzywej
rzeczywistości
Witkiewicz 18 września odszedł -
samobójstwo
Aleksander Wat odebrał sobie życie
mam wierzyć samobójcom, czy temu który
przeżył
czytać Zagajewskiego, egzystencjalnie rozważając
swój byt
w kraju, który nie potrzebuje poezji
moja cisza dryfuje, moje sumienie wyrasta z pędów
przerośniętych winogron wiszących spolegliwie
na śliwie
kim jestem
kiścią
winobluszczem
martwym drzewem
stłuczeniem, krwiakiem między ściśniętymi
udami
"- Może tak. Kolumb myślał, że
odkrył
Drogę do Indii. A to była
Ameryka
Wypijmy za zdrowie
pomyłkowych odkrywców.
Skończ już, staruchu. Spadnij
pod stół
Albo dopij tę wódkę. A jak nie
To ja ją wypiję.
Może coś zrozumiem."
Dryfuje cisza, w kraju który nie potrzebuje poezji
Nie odchodź, proszę
Tancerka z Moulin Rouge jest trzeźwa
Terra incognita M. Wawrzkiewicz
Komentarze (16)
Kurcze dawno to napisałam. Zagajewski już nie żyje. Więc pozostanie czytanie gniotów na portalach. Miałam kiedyś kilka książek ale je spaliłam. W piecu nie mogłam rozpalić drewno było mokre i było mi zimno bardzo zimno
Biedna Marzenka... z zimna paliła książki. I do dzisiaj nie ma czym się ogrzać...
Grafomanka to było jednorazowo jak mi dom zlicytował komornik. Teraz mam własne mieszkanie i grzejniki hybrydowe. Za cały sezon grzewczy zapłaciłam 130 zł. Wbrew pozorom nawet jeśli umieram to radzę sobie bardzo dobrze. I nigdy nie traktuję biedy jak... zrozumiałaś
Marzena, nie o to mi chodziło... przychodzisz do innych, wyśmiewasz ich teksty, akcentujesz ''biedę'', o której piszą, a sama w tym czasie tworzysz legiony komentarzy, ubolewając nad sobą... a w czym twój ból jest lepszy od innych?
Grafomanka no taka jestem i co z tego? Jakiś problem
Ja nie oczekuję litości a nawet zrozumienia, bieda jak bieda była jest i będzie i ja się jakoś nie rozczulam. :) znów przeżywasz po prostu twoje pisanie do mnie nie trafia ja myślę inaczej
Marzena, ja mam gdzieś czy moje pisanie do ciebie trafia, ja nawet uważam, że połowy nie rozumiesz z tego, co czytasz, tylko razi mnie, jak to nazwać, twoja maniera lekceważenia innych, a wpychania siebie na piedestał...
Twoje wiersze, owszem, masz kilka świetnych, ale reszta jest powielaniem... no i przegadanie, wylewająca się dosłowność, zapis prozatorski... szału nie ma. I z takiej perspektywy ty ośmieszasz innych?
Zabawne...
Grafomanka hmm otwierasz się i tak lubię - prawdę a nie pierdolety szczególnie w poezji
Marzena, a ja lubię lirykę, a nie ''pierdolenie'' w poezji dosłowności...
Grafomanka liryka już umarła kto to czyta? Chyba tylko ty
Marzena, nie umarła, i nie umrze... chociaż może być tłamszona przez dosłowność, bo tę każdy osioł ogarnie... tu talentu nie trzeba
Grafomanka 😉
Nigdy nie opisała bym biedy w ten sposób.
Ja nie pisałam o biedzie... kuźwa, co za teatr xD
Grafomanka a o czym panienka napisała z brzytwą i krwią w temacie znowu jakiś romantyczny tekscik ale ujęty... ech ok. Nie kłóćmy się
Marzena, no widzisz, piszesz dosłownie i czytasz dosłownie...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania