Wracam tu.
Wracam tu do rodzinnych stron.
Gdzie kiedyś zostawiłam dom.
Pełen gwaru i szczęścia łez, lecz to już jest przeszłość.
Bo pisklęta z domu wyfrunęły.
I zostawiły tylko smutek i żal.
Nikt już nie odwiedza starych rodzicieli.
Nawet w niedzielny czas.
A teraz gdy znów tu jestem.
Gdy czuję ten wiatru śpiew.
Przed oczami mam me dziecięce dni.
Z których już nie mam nic.
Bo mała istotka, nieporadny mały szkrab.
Z niewinności już wyrosła.
I wyruszyła w świat.
Lecz gdy tu powraca, to pięknieje jej szary świat.
Dzień z nocą jej się miesza.
Chcę tu na zawsze trwać.
Ale musi porzucić te pola i lasy.
I do realnego życia wrócić.
By znów móc tęsknić, za ty co tam ma.
Komentarze (14)
Leci pięć *^* piękny wiersz... nie wiem, co mogę jeszcze powiedzieć.
Ciesze się, że sie podoba.
Swietnay wiersz 5/5 odemnie
Dzięki
Cudowny wiersz, 5
Wielkie dzięki
Pięć
Dzięki
Powinnaś to wszystko umieścić w książce.
Książki nie wydaje. Bo na to trzeba kasy.
Tina12
Przyszła wojowniczka część 6
i napisz czy jest lepiej
Tina12
Które zdania mam trochę zmienić w przyszłej wojowniczce część 6
Daję błogosławieństwo Twoim tekstom, Tino. Bardzo mi się podobają.
Dziękuje za błogosławieństwo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania