Wrak
Leżysz zimna i niewzruszona,
a tyle moich łez płynie,
każda bezradna jak ja.
Oczy niby jeszcze żywe,
patrzą wciąż bystro,
a nie widzą niczego.
Nie widzą tych słonych strumieni.
I te uszy, nie słyszą,
kiedy szepczę : "Dlaczego?".
Bezsilne te słowa jak ja.
Wciąż tu jesteś,
ale pusta wewnątrz.
Gdzie jest Twoja dusza?
Nie odpowiadasz mi.
Gładzę Twoją sztywną dłoń,
całuję na pożegnanie.
Mój ciepły oddech
ani gorące łzy
nie przywrócą Ci życia.
Wrakiem zostałaś.
Wrakiem na plaży,
zalewanym morzem łez.
A duszę śmierć wzięła za rękę
i zabrała daleko stąd.
Dokąd?
Nie wiem.
Komentarze (5)
Ciekawe porównanie z tym wrakiem, które to właśnie nadało wierszowi głębię i utworzyło pewną aluzję. Dzięki temu wiersz staje się bardziej intrygujący, choć według mnie jest całkiem prosty i raczej nie należy do Twoich najlepszych. To nie znaczy jednak, że mi się nie podobał, dlatego zostawiam 4,5 czyli 5 :)
Dziękuję Ci bardzo Rasiu :) Ostatnio miewam kłopoty z weną. :( Mam nadzieję, że prędko wróci.
Ja również mam taką nadzieję! :)
Naprawdę interesujące to porównanie do wraku w kontekście śmierci, nie przyszłoby mi zapewne do głowy, a potrafiło oddać bardzo wiele emocji. Oby jednak Twoja wena nie została takim wrakiem na plaży, życzę, żeby się prędko odrodziła i wypłynęła na szerokie wody. Zostawiam 5 :)
Dziękuję pięknie :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania