Wróg
Zachęcają zewsząd ocen. Z ust innych przepisz na kolanie zdanie o kimś. Białe tenisówki pokryte błotem świadczą, że niechluj. Kaczy chód, krzywy dziób na pewno ćpun, jak ćpun to złodziej. Ah pewnie urywał się ze szkoły. Widzę go z daleka. Już mnie zobaczył i podchodzi, zaciskam pięści. Jest na wyciągnięcie ręki. Ja już kipe odrazą. Jeszcze pary z ust nie wypuścił, stwierdzam jak śmie ktoś taki w ogóle do mnie mówić. Wnet go przyprawie o kilka guzów, przyozdobię sińcami i kopnę w podbródek. Rękę mi podaje, imię recytuje, ostatniej głoski nie zdążył wypluć, funduje mu lewy sierpowy. Cwany robi unik, powala mnie na lepki od splunięć i wyzutych gum chodnik. Krew prysnęła mi z nosa, ma we mnie już wroga. Choć wciąż nie do końca znam jego imię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania