Wrogiem wciąż dla siebie samego jesteś ty
Czy są dni kiedy mówisz dość?chyba nie bo mimo że żyjesz sobie sam na złość to robisz to powtarzasz wciąż i oprócz tego że jesz i śpisz to także sam sobie w swym życiu szkodzisz i tak naprawde nie ma cie bo jesteś wrakiem,wrakiem tym wciąż dla swego ciała boś wrogiem jego jesteś ty,wciąż obcy dobru jego i innym też
Ktoś znów wczoraj mówił ci "ogarnij sie bo zginesz marnie" lecz olałeś to i wolałeś dalej gnić,degenerować się aż w końcu godzina sądna nastąpiła i w końcu ostatecznie zgniłeś ale nie od razu gdyż zanim to uczyniłeś to wcześniej latami gniłeś powoli w najlepsze i mimo że żyłeś to jednak powoli sie psułeś,degenerowałeś aż w końcu sie doigrałeś i ostatecznie na wyrze szpitalnym do śmierci marnej dogniłeś,pościel do tego stopnia spaskudziłeś tak że tylko do utylizacji nadaje się.
Trochu robalom za życia pomogłeś i mniej roboty pod ziemią miały choć trochu też wyżerki mniej,lecz no cóż tak to już bywa w życiu codziennym typowego zgniłka co go cywilizacja dnia któtegoś wypluła i odpowiednio urobiła że daje powodów mniej by sie robaczkom nażreć hej.Zgniłek szanse na prostą miał wyjść ale jak alkoholików większość nie wykorzystał jej i alkusowi wątrobe rak zeżarł a zgniłkowi trzustke choć usprawiedliwiem tym może być to że świat w którym żyje to ogólny syf,zgnilizna i ciężko,niezwykle ciężko by tu raka nie dostać czy cholerstwa innego.Kochamy życie zgniłka choć sobie z tego sprawy nie zdajemy,gnicie to nasze życie,gnicie tyle że w innej postaci takiej bardziej przystępnej nie tak obrzydłej na zewnętrz lecz skutki przeważnie takie same są czyli straszliwe i obrzydliwe,wstrętne i obleśne dla rodziny i dla ofiary.
Taka treść piosenki tym razem jest,straszna lecz możliwe że prawdziwa,przez wielu przeżyta naocznie bo wcale podniesienie poziomu życia nie oznacza cierpień mniej a nawet parodoksalnie na odwrót może być,więciej cierpień organizm przeżywa,bardziej sie psuje i degeneruje bo jeszcze mocniej niż drzewiej bywało sie truje.
Komentarze (1)
Badziew. Dobrze opisałeś współczesne (nie mylić ze słowem nowoczesne) wszechobecne badziewie..Najbardziej groźna bylejakość jest w wychowaniu młodego pokolenia, na zasadzie :
*rupta co chceta*. Bez zasad i moralności. Wszak czego młody się nie nauczy, to tego swojemu potomkowi też nie poruczy. Zaplanowane staczania się do bezwolnej nicości. Oto Generalplan Ost.z dzisiejszą kopią;
Likwidację elit i ograniczenie edukacji: Narody słowiańskie miano pozbawić inteligencji, uniemożliwiając naukę powyżej poziomu szkoły podstawowej. Zgodnie z wytycznymi Heinricha Himmlera, Słowianie mieli jedynie potrafić pisać swoje imię i liczyć do (500), by służyć jako tania, niewolnicza siła robocza.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania