Wrześniowe lato
Wrześniowe lato
Wrześniowe lato
W soli i piasku
Prześwietlone słońcem
Przychodzimy do brzegu
Po fal tajemne szepty
I mew ironiczne chichoty
Krynica gwarna
Pełna rozedrganych ludzi
Hałaśliwych w gestach
Pewnych siebie
W bańce mydlanej
Fruniemy nad ulicą
Obok wędrownych dzików
Do skweru po kasztany
Milczymy
Bo tak wypada
W czas kataklizmu
Za to wieczorem
Przypływ przynosi spełnienie
Nazywając uczucia
Płyniemy wzdłuż siebie
Nadzy
Komentarze (6)
Dzien dobry,
Swietny przyklad spleen
Zytat :
to wieczorem
Przypływ przynosi spełnienie
Nazywając uczucia
Płyniemy wzdłuż siebie
Nadzy
również spodobała mi się jedynie ostatnia zwrotka.
Moze byc tak, ze ktos juz nie ma pojecia, co wydarzylo sie we wrzesniu I pomimo to bedzie tez Polakiem.
Czyli - ja to sie rozgadam - bo mnie to zaqsze bolalo w szkole - profil humanistyczny - Nie wszyscy poszli na wojne.
No I pomimo mojej okropnej ignorancji bylam jako osoba lubiana przez nauczycieli historii, oprocz jednego, ktory byl patriotą.
Pozdrawiam
Nie no jeszcze. Jasne, ze moglam byc powodem zazdrosci w pierszej klasie jako posiadaczka 5 piatek na przyklad. Ja po prostu mialam dobra pamiec. Bardzo szybko streszczalam notatki. I do tego bylam potrzebna.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania