Czysta ziemia
Świat jest żeglowny, kobiety spławne,
początek z końcem polegają na GPS-sie,
lęgi bocianiego gniazda niezagrożone.
Schodzę z wiatru we włosach,
donaszam światło odbite pegazom
roboczym kooperatywy.
Nie zasycisz się poraniony. Od spodu
jak w kołchozowym żłobie gwoździe,
wbite przez doglądających, żeby było
widać przesyt od napełniania słów.
(Debilom nie odpowiadam)
Komentarze (4)
Tytuł jest znamienny. "WSCHÓD"
Wiadomo, gdzie zapatrzony autor.
NO!
Pomysłowe, plastyczne metafory, ładny wiersz. 5.
Conie, dzięki.
zauważyłeem, że idiotom odpowiadasz.
I tak trzymać,
ponad iloraz nie wychylaj się
przemilcz debila
z idiotą dogadujesz się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania