Kokejna scenka rodzajowa, w których autor się lubuje. Chyba.
Tekst z kategorii tragikomedia.
I nawet jest szczypta pomysłu, i rok 2019, co wróży rychłą eksplozją veny
Ale
Proponuję przeanalizowanie raz jeszcze, dokładnie
Albowiem
Jest więcej tragedii niż komedii.
Wg mnie.
Aisak, dziękuję za komentarz! Prawdopodobnie przedobrzyłem z tragedią, ALE "Twórca „Bolka i Lolka” Zbigniew Stanisławski żył na krawędzi ubóstwa". To jest tekst o polskiej znieczulicy.
jest chudy jak kościotrup i chwieje się jak pijany. - proponuję; i chwieje się niby pijany
To nic! Zaraz mi przejdzie. Nie jadłem nic... - jak wyżej, zmora pisujących powtórzenia
No, starczy dziegciu. Pięć za resztę bez reszty ;)
"REPORTERKA. TO się nie mieści się w głowie... takiego" - 2x się.
Spoko. Dobrze zakamuflowane. Surrealia są tylko na potrzeby scenki, ale błędne koło można odnieść do rzeczywistości.
Nie lubię tekstów rozpisanych na sceny, ale ten mi siadł.
Różnie o problemie można dywagować. Tu bardzo mocne, efektowne uderzenie groteską. Wyzwala emocje, a to trafia do każdego. Nawet do mnie:)
5 za sposób.
Pieniądz rządzi - ale, ale jakby nie patrzeć, tego typu bogate dupki o samodzielnym pisaniu mogą sobie tylko pomarzyć:)
A dlaczego piszesz Wrotycz, że to trafia nawet do ciebie? Chociaż ty potrafisz pisać teksty bardzo skomplikowane i bogate w treść, więc może o to chodzi. Pieniądze rządzą w tym brutalnym świecie, zawsze tak było i będzie.
Niezłe... prześmiewcze i jednocześnie żałosne, bo jakoś trzeba utrzymać się przy życiu... Od zawsze prawdopodobnie, wszelkiego rodzaju twórcy zaprzedawali swoje zdolności tym, którzy składali oferty beż możliwości ich odrzucenia. Można i teraz podziwiać efekty takich zmagań, a instytucja Kościoła czy innej władzy nad wszystkim, brylowała w tym bezkonkurencyjnie, niestety. Tak to sobie widzę - trochę szerzej :) Pzdr
Tak jest, po Twoich komentarzach widzę, że nadajemy na podobnej fali. Wychodzą jakieś takie rzeczy, ale ja prawie nad tym nie myślę, pisząc, tylko stukam w klawiature. Dzisiaj mam już nową nitkę.
Komentarze (17)
Kokejna scenka rodzajowa, w których autor się lubuje. Chyba.
Tekst z kategorii tragikomedia.
I nawet jest szczypta pomysłu, i rok 2019, co wróży rychłą eksplozją veny
Ale
Proponuję przeanalizowanie raz jeszcze, dokładnie
Albowiem
Jest więcej tragedii niż komedii.
Wg mnie.
Owocnej niedzieli.
Aisak, dziękuję za komentarz! Prawdopodobnie przedobrzyłem z tragedią, ALE "Twórca „Bolka i Lolka” Zbigniew Stanisławski żył na krawędzi ubóstwa". To jest tekst o polskiej znieczulicy.
Wieś Bohomazy nie jest tu na darmo.
stefanklakson, postać zacna, o której należy, jak najwięcej pisać.
+
jest chudy jak kościotrup i chwieje się jak pijany. - proponuję; i chwieje się niby pijany
To nic! Zaraz mi przejdzie. Nie jadłem nic... - jak wyżej, zmora pisujących powtórzenia
No, starczy dziegciu. Pięć za resztę bez reszty ;)
Karawanie, dziękuję za komentarz! Zdaję sobie sprawę, że jest za dużo powtórzeń w tym tekście, nie chciało mi się już siedzieć nad nim wczoraj.
Jednocześnie niedorzeczne i prawdziwe. Jestem na tak :)
Kropeczko, dziękuję za komentarz. "Twórca „Bolka i Lolka” Zbigniew Stanisławski żył na krawędzi ubóstwa".
"REPORTERKA. TO się nie mieści się w głowie... takiego" - 2x się.
Spoko. Dobrze zakamuflowane. Surrealia są tylko na potrzeby scenki, ale błędne koło można odnieść do rzeczywistości.
Nie lubię tekstów rozpisanych na sceny, ale ten mi siadł.
Ja właśnie chyba lubię najbardziej i muszę się chyba przerzucić całkiem.
stefanklakson, no pewnie. Trza robić, co się lubi.
Ten akurat bardzo gites
Różnie o problemie można dywagować. Tu bardzo mocne, efektowne uderzenie groteską. Wyzwala emocje, a to trafia do każdego. Nawet do mnie:)
5 za sposób.
Pieniądz rządzi - ale, ale jakby nie patrzeć, tego typu bogate dupki o samodzielnym pisaniu mogą sobie tylko pomarzyć:)
A dlaczego piszesz Wrotycz, że to trafia nawet do ciebie? Chociaż ty potrafisz pisać teksty bardzo skomplikowane i bogate w treść, więc może o to chodzi. Pieniądze rządzą w tym brutalnym świecie, zawsze tak było i będzie.
Niezłe... prześmiewcze i jednocześnie żałosne, bo jakoś trzeba utrzymać się przy życiu... Od zawsze prawdopodobnie, wszelkiego rodzaju twórcy zaprzedawali swoje zdolności tym, którzy składali oferty beż możliwości ich odrzucenia. Można i teraz podziwiać efekty takich zmagań, a instytucja Kościoła czy innej władzy nad wszystkim, brylowała w tym bezkonkurencyjnie, niestety. Tak to sobie widzę - trochę szerzej :) Pzdr
Tak jest, po Twoich komentarzach widzę, że nadajemy na podobnej fali. Wychodzą jakieś takie rzeczy, ale ja prawie nad tym nie myślę, pisząc, tylko stukam w klawiature. Dzisiaj mam już nową nitkę.
Dobre to było. 5
Na stronie się dzieje jakaś rewolucja. Boję się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania