Wspinaczka
We mgle drabina stoi,
a na niej stoję ja.
Szczeble jej,
niczym twoje słowa,
są coraz słabsze.
Nie mam już ochoty się wspinać.
We mgle drabina stoi,
a na niej stoję ja.
Szczeble jej,
niczym twoje słowa,
są coraz słabsze.
Nie mam już ochoty się wspinać.
Komentarze (6)
Ciekawe unaocznienie. Drabina, mgła i słowa porównane do szczebli. Wydaje się, że ta "wspinaczka", to trud porozumienia, ale też na tyle niebezpieczna, że nie warto ryzykować wchodzić dalej...
Tak jakoś to widzę, nie wiem czy dobrze, ale wiersz bardzo mi się podoba w swojej konwencji.
Trafił ;-)
Pozdrawiam!
Coś się kończy, coś zaczyna
Niby.
No, też mnie trafiło.
Mocno mi się już kojarzysz. Kojarzysz się z czymś, co szarpie. Co jest albo w punkt, albo przynajmniej zostaje w głowie. Prawdopodobnie mam nieco zbyt duże oczekiwania. Wyhajpowałem Cię.
Ten wiersz rozmija się z moimi odczuciami. Jakbym dostał zdechłą rybą w ryj.
Nic.
Sorrex
takie proste dosyć...
i ta interpunkcja
średnie
Szczerze to mi się nie podobało. Może gdybyś dodał jeszcze parę wersów czy coś. Nie no, nie wiem. Nie oceniam :)
Myślę, że ta drabina mogłaby być nawet ciekawa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania