Wspólna ławka

Siedziała na ławce przy parkowej alei,

Z twarzą ku słońcu cicho zwróconą.

W jego promieniach łagodnie się grzała,

Wiosennym ciepłem cała otulona.

 

Podszedłem blisko -Czy przysiąść się mogę?

A proszę bardzo – odpowiedziała.

Zapytałem cicho - Czy pani się nie boi

Tak sama w parku siedzieć na ławce?

 

Już teraz nie, bo pan się przysiadł,

Jesteśmy tutaj przecież we dwoje.

Wiosna dokoła była tak zielona,

A w moim sercu miło się zrobiło

 

Patrzyłem na nią, serce mi drżało...

Od tamtej chwili minęły lata.

Dziś znów w promieniach na ciebie spoglądam,

I choć tej ławki już dawno nie ma

 

Wspominam czas miniony

I wiem że warto było

się przysiąść .

Bo na tej ławce

znalazłem miłość

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates godzinę temu

    Dobrze pamiętamy miejsca pierwszych spotkań, pierwszych oczarowań. Miłe wspomnienie.

  • Grażyna

    O tak , wspomnienia , a jest ich cała masa , na ogół zawsze są miłe . Pozdrawiam .

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania