oglądamy
cztery stopnie celsjusza. zęby miażdżą paprykowe chipsy,
na netfliksie okupacja, ktoś wypada z rykszy;
głowa roztrzaskana, mózg, trupa za nogi –
na dworze plus cztery stopnie celsjusza.
podrap mnie po brzuchu. ziewam.
płód się porusza.
cztery stopnie celsjusza. zęby miażdżą paprykowe chipsy,
na netfliksie okupacja, ktoś wypada z rykszy;
głowa roztrzaskana, mózg, trupa za nogi –
na dworze plus cztery stopnie celsjusza.
podrap mnie po brzuchu. ziewam.
płód się porusza.
Komentarze (2)
Ciepło mu tam, to się rusza:)
Dawno ciebie nie było. Wierszyk fajny. Pozdrawiam 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania