Wspólny płacz
Krzyk wiatru mnie uderza,
stężając krew w żyłach.
W pniach drzew widzę twarze,
wykrzywione grymasem bólu,
płaczące żywicowymi łzami.
Czuję dotyk niewidzialnej ręki —
padam rozdarty jak kartka papieru.
Teraz i ja płaczę z drzewami —
czuję to, co one, a one to, co ja.
Komentarze (3)
Czeski film.
Naprawdę ciekawy wiersz. Jednocześnie tytuł świadczy o "wspólnym płaczu", jednak wczytując się rozumiemy, że podmiot liryczny płacze wraz z otaczającą go naturą, a nie z człowiekiem, czy kilkoma ludźmi, co najwyraźniej świadczy o jednym - postać z wiersza jest samotna i jedynie natura płacze i cierpi wraz z nią. Niezwykle doceniam tego typu wiersze, z głębokim przekazem skłaniającym do dłuższych refleksji - Brawo! :)
Dziękuję ❤️❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania