Wspominki

Zdejmujesz serce jak płaszcz z ramion

i wieszasz tam, gdzie ja nie sięgam.

Powiedz mi szczerze, Kochanie —

czy ja tu jestem, czy tylko obok?

 

Gdy mówię: „boję się”, zmieniasz temat,

bo czyjś strach był ważniejszy,

a ja nie chcę być kolejnym zadaniem.

Chcę być domem — nareszcie!

 

Nie proszę o wybór,

nie stawiam ścian.

Ja chcę tylko wiedzieć,

czy jestem planem, czy tylko tłem dnia?

 

Może kiedyś zauważysz,

że ratować nie znaczy kochać,

że nie każdy płomień z przeszłości

trzeba wiecznie ratować kosztem nas!

 

Nie spalę mostów, nie zamykam drzwi.

Zostawię puste miejsce obok siebie,

na wypadek, gdybyś w końcu przyszedł.

Bo było… drugie krzesło przy stole,

zawsze między Tobą a mną.

 

Jeśli kiedyś je odsuniesz —

może nauczymy się być „my” od nowa,

a jeśli nie…

to wiesz już, jak to jest

siedzieć samemu przy stole,

który zawsze był pełen cudzych spraw.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 2 godz. temu
    "Bo było… drugie krzesło przy stole, zawsze między Tobą a mną." - bardzo wymowne słowa. Nie da się być jednocześnie w dwóch miejscach .Istnieje konieczność podjęcia definitywnego wyboru, bo inaczej krzywdzi się bliskie osoby.
  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Pierwszy wers był bardzo obiecujący😉spodziewałam się więcej…

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania