Wspominki
Zdejmujesz serce jak płaszcz z ramion
i wieszasz tam, gdzie ja nie sięgam.
Powiedz mi szczerze, Kochanie —
czy ja tu jestem, czy tylko obok?
Gdy mówię: „boję się”, zmieniasz temat,
bo czyjś strach był ważniejszy,
a ja nie chcę być kolejnym zadaniem.
Chcę być domem — nareszcie!
Nie proszę o wybór,
nie stawiam ścian.
Ja chcę tylko wiedzieć,
czy jestem planem, czy tylko tłem dnia?
Może kiedyś zauważysz,
że ratować nie znaczy kochać,
że nie każdy płomień z przeszłości
trzeba wiecznie ratować kosztem nas!
Nie spalę mostów, nie zamykam drzwi.
Zostawię puste miejsce obok siebie,
na wypadek, gdybyś w końcu przyszedł.
Bo było… drugie krzesło przy stole,
zawsze między Tobą a mną.
Jeśli kiedyś je odsuniesz —
może nauczymy się być „my” od nowa,
a jeśli nie…
to wiesz już, jak to jest
siedzieć samemu przy stole,
który zawsze był pełen cudzych spraw.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania