wspomnieniami karmię się

wspomnieniami karmię się

zapomniałaś

silne ręce tuliły cię

 

uśmiech na ustach

zgaszony jednym gestem

śmiałaś się tak głośno

 

pamiętam

 

bardzo chciałbym to usłyszeć

słów ciągle za mało

pustka mieszka w mych ustach

 

nie pamiętam

 

zazdrość kolcami nie raniła

naszych małych snów

delikatne palce

dotykały ramion

skrzydeł gołębich piór

 

usta różowe

kleiły się do ust

w zamian za promienie

ciepłych słów

 

byliśmy dla siebie

każdej nocy

jednym tchnieniem

fiołkowych oczu spojrzeniem

zapachem lata

poranka oddechem

zapachem siana

wisiałem w powietrzu

 

jesienny kolor włosów złocistych

sprężynek skręconych warkoczy

małe stopy śpieszyły

kroki ostatnich chwil

 

nocą pośród gwiazd

powiedziałem żegnaj

wycierając oczy w koszulkę z Nirvaną

 

nie zatrzymam się

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania