Wspomnienie


Miałaś mnie kiedyś całego 


Z moją głową jak stajnie Augiasza 


Z moim sercem wydartym z piersi Prometeusza 


Z wiecznym patosem zuchwalca 


I oczekiwaniem na czas który nigdy nie nadejdzie


 

Potem odeszłaś 


Zostałem tylko ja 


Brunatne ściany w których mieszkał kiedyś pomysł 


Twarze w pomniku nieszczęść moich luster


I zapach 


którego nigdy nie zapomnę


 

Wydarty z pustki swoich dni 


Bez Ciebie i skargi Twoich pragnień 


Roztrwaniam życie w dziwnym śnie 


o którym 


Nawet Homer pisał swe historie

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Sokrates 2 miesiące temu
    "Bez Ciebie i skargi Twoich pragnień 
Roztrwaniam życie w dziwnym śnie" - dobre
  • Przemkko 2 miesiące temu
    Dziękuje.
  • piliery 2 miesiące temu
    Prometeuszowi wydzierano tylko wątrobę (bo odrasta).
  • Przemkko 2 miesiące temu
    Technicznie: Orzeł lub sęp faktycznie wydziobywał Prometeuszowi wątrobę, która co noc odrastała. Co do podręcznikowej dosłowności, myślę, że czasem wygrywa intuicja. Prometeusz kochał ludzi. To z miłości, z serca ukradł ogień i naraził się bogom. Tu chciałem, aby bohater nie tylko cierpiał jak Prometeusz - chciałem by czuł, że jego serce zostało złożone w ofierze w sposób tak samo mityczny i niekończący się. 
Dziękuje za komentarz.
  • piliery 2 miesiące temu
    Przemkko Prometeuszowi wyrywano wątrobę by cierpiał ale nie umarł. gdyby wyrwano mu serce nie doświadczyłby tak cierpienia.
  • Przemkko 2 miesiące temu
    piliery Widzę, że trzymamy się biologii tytanów, ale poezja to nie atlas anatomii. W mitologii Prometeusz to symbol buntu i poświęcenia. Serce w tym wierszu nie jest organem do pompowania krwi, lecz siedliskiem pasji. Skoro wątroba mu odrastała, to i serce w mojej metaforze może być wydzierane bez końca. Widocznie mój Prometeusz cierpi głębiej, niż przewidują podręczniki. Ale dziękuję za troskę o stan jego organów.:)
  • piliery 2 miesiące temu
    Przemkko Nie o ten moment idzie. :) Chodzi o cierpienie. Wyrwane serce szybko przestaje boleć. Wyszarpywana wątroba .. trwa i trwa... Jak widzisz, skracasz cierpienie Prometeuszowi.
  • Przemkko 2 miesiące temu
    piliery
    Przepraszam, ale czy Pan robi mi właśnie wykład z "optymalizacji bólu" w mitologii, jakby był konsultantem medycznym na Olimpie? Próbuje to "pochytać".
    Stara się Pan mi udowodnić, że jako autor żle zaplanowałem cierpienie swojemu bohaterowi?
    To ciekawe podejście, ale w mojej 'stajni Augiasza' zasady biologii nie obowiązują:)
    Ja nie piszę podręcznika tortur, tylko wiersz o miłości. Zostanę jednak przy sercu - ma lepszy 'user experience' w temacie porzuceń. Miłego wieczoru!
  • piliery 2 miesiące temu
    Przemkko Poezja to najbardziej wymagająca muza a wartość metafor zależy od ich logiki i precyzji :)
  • Przemkko 2 miesiące temu
    piliery Mam wrażenie, że Pan nie chce rozmawiać. Pan chce wykładać. To nie zadanie z matematyki gdzie metafora musi mieć atest techniczny. Logika i precyzja to knebel...
    Logika w poezji kończy się tam, gdzie zaczyna się ból.
    Wolę błądzić z Prometeuszem w sercu, niż mieć rację z Panem w temacie jego wątroby. Pozdrawiam i dziękuję za tę precyzyjną wymianę zdań.
  • piliery 2 miesiące temu
    Przemkko Atestu technicznego metafora mieć nie musi (nawet nie powinna) ale atest logiczny - owszem. Potwierdzenie w tym zdaniu: "Logika w poezji kończy się tam, gdzie zaczyna się ból." Ładnie to brzmi ale przemyślane nie jest.
  • Przemkko 2 miesiące temu
    piliery Cóż, Panie "Ostatniosłowowicz" :) dla Pana to brak przemyślenia, dla mnie – fundament doświadczenia. I to jest w poezji najpiękniejsze: że możemy czytać ten sam tekst i widzieć w nim zupełnie inne światy. Dziękuję za tę ożywioną wymianę zdań, dobrze jest się czasem pięknie różnić w spojrzeniu na Muzę. Wszystkiego dobrego!
  • piliery 2 miesiące temu
    Przemkko Nie ma między nami sporu interpretacyjnego. To spór o precyzję słowa.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Patosem ten ''wiersz'' stoi, a to było dobre wieki temu, dzisiaj to błąd w sztuce... no i ''głowa jak stajnie Augiasza'' - te stajnie kojarzą się z brudem, a dosłownie z gnojem. Chcesz mi powiedzieć, że w głowie peela, jest tak samo jak w tych stajniach, o które nikt nie dbał?
    Jeśli tak, to nie ma dziwne, że ''ona'' odeszła...
  • Przemkko 2 miesiące temu
    Właśnie to chciałem powiedzieć. Dokładnie tak – w głowie peela był gnój, chaos i sprawy, których nikt nie czyścił latami. To nie jest wiersz o byciu idealnym produktem z reklamy, tylko o byciu człowiekiem w rozsypce. Co do patosu – w świecie, gdzie wszystko jest plastikowe i letnie, wybieram patos, bo on przynajmniej ma ciężar właściwy. Jeśli natomiast wiersz się zwyczajnie Pani nie podoba, nie trafia do Pani, uważa Pani, że jest słaby, grafomński itp to uważam tą uwagę za cenną.
    Żeby już nie zajmować Państwa czasu ja tu piszę o człowieczeństwie, a wy mi sprawdzacie czystość stajni i stan wątroby:)
    Dziękuje za uwagi i zapraszam do dalszej lektury.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Przemkko, a jakie to człowieczeństwo z gnojem we łbie? Jakie to człowieczeństwo bez wiedzy i znajomości faktów z mitologii, które tutaj są nagięte pod jakieś niezdrowe wyobrażenia?

    Szkoda czasu...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania