Wspomnienie
Miałaś mnie kiedyś całego
Z moją głową jak stajnie Augiasza
Z moim sercem wydartym z piersi Prometeusza
Z wiecznym patosem zuchwalca
I oczekiwaniem na czas który nigdy nie nadejdzie
Potem odeszłaś
Zostałem tylko ja
Brunatne ściany w których mieszkał kiedyś pomysł
Twarze w pomniku nieszczęść moich luster
I zapach
którego nigdy nie zapomnę
Wydarty z pustki swoich dni
Bez Ciebie i skargi Twoich pragnień
Roztrwaniam życie w dziwnym śnie
o którym
Nawet Homer pisał swe historie
Komentarze (16)
"Bez Ciebie i skargi Twoich pragnień Roztrwaniam życie w dziwnym śnie" - dobre
Dziękuje.
Prometeuszowi wydzierano tylko wątrobę (bo odrasta).
Technicznie: Orzeł lub sęp faktycznie wydziobywał Prometeuszowi wątrobę, która co noc odrastała. Co do podręcznikowej dosłowności, myślę, że czasem wygrywa intuicja. Prometeusz kochał ludzi. To z miłości, z serca ukradł ogień i naraził się bogom. Tu chciałem, aby bohater nie tylko cierpiał jak Prometeusz - chciałem by czuł, że jego serce zostało złożone w ofierze w sposób tak samo mityczny i niekończący się. Dziękuje za komentarz.
Przemkko Prometeuszowi wyrywano wątrobę by cierpiał ale nie umarł. gdyby wyrwano mu serce nie doświadczyłby tak cierpienia.
piliery Widzę, że trzymamy się biologii tytanów, ale poezja to nie atlas anatomii. W mitologii Prometeusz to symbol buntu i poświęcenia. Serce w tym wierszu nie jest organem do pompowania krwi, lecz siedliskiem pasji. Skoro wątroba mu odrastała, to i serce w mojej metaforze może być wydzierane bez końca. Widocznie mój Prometeusz cierpi głębiej, niż przewidują podręczniki. Ale dziękuję za troskę o stan jego organów.:)
Przemkko Nie o ten moment idzie. :) Chodzi o cierpienie. Wyrwane serce szybko przestaje boleć. Wyszarpywana wątroba .. trwa i trwa... Jak widzisz, skracasz cierpienie Prometeuszowi.
piliery
Przepraszam, ale czy Pan robi mi właśnie wykład z "optymalizacji bólu" w mitologii, jakby był konsultantem medycznym na Olimpie? Próbuje to "pochytać".
Stara się Pan mi udowodnić, że jako autor żle zaplanowałem cierpienie swojemu bohaterowi?
To ciekawe podejście, ale w mojej 'stajni Augiasza' zasady biologii nie obowiązują:)
Ja nie piszę podręcznika tortur, tylko wiersz o miłości. Zostanę jednak przy sercu - ma lepszy 'user experience' w temacie porzuceń. Miłego wieczoru!
Przemkko Poezja to najbardziej wymagająca muza a wartość metafor zależy od ich logiki i precyzji :)
piliery Mam wrażenie, że Pan nie chce rozmawiać. Pan chce wykładać. To nie zadanie z matematyki gdzie metafora musi mieć atest techniczny. Logika i precyzja to knebel...
Logika w poezji kończy się tam, gdzie zaczyna się ból.
Wolę błądzić z Prometeuszem w sercu, niż mieć rację z Panem w temacie jego wątroby. Pozdrawiam i dziękuję za tę precyzyjną wymianę zdań.
Przemkko Atestu technicznego metafora mieć nie musi (nawet nie powinna) ale atest logiczny - owszem. Potwierdzenie w tym zdaniu: "Logika w poezji kończy się tam, gdzie zaczyna się ból." Ładnie to brzmi ale przemyślane nie jest.
piliery Cóż, Panie "Ostatniosłowowicz" :) dla Pana to brak przemyślenia, dla mnie – fundament doświadczenia. I to jest w poezji najpiękniejsze: że możemy czytać ten sam tekst i widzieć w nim zupełnie inne światy. Dziękuję za tę ożywioną wymianę zdań, dobrze jest się czasem pięknie różnić w spojrzeniu na Muzę. Wszystkiego dobrego!
Przemkko Nie ma między nami sporu interpretacyjnego. To spór o precyzję słowa.
Patosem ten ''wiersz'' stoi, a to było dobre wieki temu, dzisiaj to błąd w sztuce... no i ''głowa jak stajnie Augiasza'' - te stajnie kojarzą się z brudem, a dosłownie z gnojem. Chcesz mi powiedzieć, że w głowie peela, jest tak samo jak w tych stajniach, o które nikt nie dbał?
Jeśli tak, to nie ma dziwne, że ''ona'' odeszła...
Właśnie to chciałem powiedzieć. Dokładnie tak – w głowie peela był gnój, chaos i sprawy, których nikt nie czyścił latami. To nie jest wiersz o byciu idealnym produktem z reklamy, tylko o byciu człowiekiem w rozsypce. Co do patosu – w świecie, gdzie wszystko jest plastikowe i letnie, wybieram patos, bo on przynajmniej ma ciężar właściwy. Jeśli natomiast wiersz się zwyczajnie Pani nie podoba, nie trafia do Pani, uważa Pani, że jest słaby, grafomński itp to uważam tą uwagę za cenną.
Żeby już nie zajmować Państwa czasu ja tu piszę o człowieczeństwie, a wy mi sprawdzacie czystość stajni i stan wątroby:)
Dziękuje za uwagi i zapraszam do dalszej lektury.
Przemkko, a jakie to człowieczeństwo z gnojem we łbie? Jakie to człowieczeństwo bez wiedzy i znajomości faktów z mitologii, które tutaj są nagięte pod jakieś niezdrowe wyobrażenia?
Szkoda czasu...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania