Wspomnienie cz. 1
Bawię się okruchami swoich wspomnień, mierzę je rytmem mego pulsu, odmierzającego czas jaki minął bezpowrotnie i chyba nigdy nie wróci.
Prowokuję myśli do większego wysiłku, zamykam oczy by przywrócić tamte chwile,
bezskutecznie.
Nagle olśnienie myśli i wspomnienia zaczynają się układać w logiczną całość. Przecież ona nie była zjawą, lecz normalną osobą o przeciętnej urodzie, dlaczego zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie.
Miała w sobie coś co powodowało, że nie mogłeś przejść obojętnie nie zwracając uwagi na jej piękne, przenikliwe niebieskie oczy.
Wabiła nimi wszystkich mężczyzn, nawet nie wiedząc o tym, choć mogła się domyślać po reakcji przechodzących i oglądających się panów.
4.02.2026 r.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania