Wspomnienie czasu przeszłego
Zbyt smutne, by można było płakać,
Więc oszczędź swe łzy na inny raz.
Wiedz, że z marzeniami można latać,
Jeszcze się o tym przekonasz nie raz.
Dlaczego nie słuchasz, gdy ci dobrze radzę
Z twoich oczu wypływają słone łzy.
Podziel się nimi ze mną, odłam mi kawałek,
By zakwitły na wiosnę nadzieją owiane bzy.
Usiądź na swym tronie, patrz jak sam tam stoi.
Tobie się on przyda, zachowaj kontrolę,
Wiem, że czasem ciężko, jego nic nie koi.
Pozwól więc, niech gra, zagra swoją rolę.
Wypatruj gwiazdy, tej jednej na niebie,
Ona ci pomoże, gdy będziesz w potrzebie.
Radą posłuży, gdy mnie już nie będzie,
Na przedstawieniu siądzie w pierwszym rzędzie.
Pokochaj i słońce, niechaj zawsze świeci
I oświetla twarze każdego z osobna.
Wszyscy wszak jesteśmy jak malutkie dzieci,
Od miłości wymagamy, by była podobna.
List już napisałam, niech dziś z deszczem spadnie
Tak będzie najlepiej, bez zbędnych czułości
Chcę w ostatniej chwili wyglądać w miarę ładnie
Bez gorzkich kłótni, powodu do złości.
I mam świadomość, że liście już zbladły
A ja - pamięć - w swej istocie znikam.
Ponure zwierciadła już odbicia skradły
"Dlaczego, dziecko, płaczesz" - po chwili pytam.
Komentarze (4)
"Dlaczego dziecko płaczesz" - po chwili pytam." - przed i po "dziecko" przecinek, bo tutaj mamy wtrącenie.
Uwielbiam Twoje wiersze, przede wszystkim dlatego, że za każdym razem sobie myślę, jak bardzo Twoja twórczość dojrzała. To prawie jak wspominanie swojego dzieciństwa - tak przyjemnie wspomina się początki, kiedy było się takim nieporadnym i wielu rzeczy nieświadomym. Zawsze czuję się w ten sposób, kiedy do Ciebie zaglądam :) Bardzo mi się wiersz podoba, jest taką słodko-gorzką mieszanką, zostawiam 5 :)
Pisząc ten miałam obawy, czy nie będzie za długi, ale taka koncepcja pojawiła się w głowie i nie mogłam skrócić, dziękuję że zajrzałaś. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania