Wspomnie-nowe

Oddech cierpnie w narzeczu myśli. A głos, niewyraźny, jak obraz we mgle, stopił każde słowo w matową breję. Cierpnie i cieknie, każda sekunda wpleciona w stary worek, który kiedyś służył za sanie. A teraz ma w sobie zapach ziemniaków, zimowych wspomnień i wiosennego błota, w którym łatwo było zgubić buty, ale nigdy drogę do domu.

 

Kolekcja wesel, które widnieją na zdjęciach przestała się powiększać, bo wszystko, co można było wydać, już dawno wyszło. I teraz tylko ja stoję w przejściu, puszczam przodem panie, myślę, jak się tu wycofać, ocalić porcelanę przed wrzącym uczuciem.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • ∑oul 2 mies. temu

    "Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
    Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu..."

  • Chrapanie plus vat 2 mies. temu

    Coś takiego

  • Sokrates 2 mies. temu

    Dobre szczególnie zakończenie "tylko ja stoję w przejściu, puszczam przodem panie, myślę, jak się tu wycofać, ocalić porcelanę przed wrzącym uczuciem."

  • Chrapanie plus vat 2 mies. temu

    Dzięki

  • Sokrates 2 mies. temu

    Poza tym wspomnienie bardzo obrazowo opisane aż czuję zapach błota i starych ziemniaków.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania