wśród liści i kasztanów
coraz częściej mówisz o jesieni
kasztanom dajesz dłonie
będą zbierać liście w parkach
na ławkach namalują serca
malutkie bo ludzie nie potrafią kochać
jedynie romantykom obca jest logika
wierzą że księżyc tylko po to świeci
by torować gwiazdom drogę do domu
na chodnikach zatańczą latarnie
zmęczone położą się cieniem
Komentarze (31)
płyną żabki do stawu
fale dostrzegą
zawracają
płyną żabki raz za razem
ucałują między nogami
niezapomniane
Hihihihi
Jakbym był w Łazienkach...
Tak na granicy jesiennego popołudnia i zmierzchu...
Taki trochę mój "Jesienny pan" sprzed paru miesięcy...
Wbrew pozorom (i Twojej zwyczajowej narracji) jest tu nutka optymizmu, nostalgii, czystego uczucia...
Bardzo mi się spodobało...
Bo ja jestem w gruncie rzeczy sentymentalny...
i chujowy hihihihi
To mój stary wiersz, ale lubię go... dziękuję za przeczytanie Grisza
Grafomanka rucham twoje stary wiersz hihihi
Na zdrowie...
Grafomanka,
widzisz, bo ja jestem dinozaurem. Intuicyjnie reaguję na przekazy z mojej, czy to przeszłości, czy to rzeczywistości... Sentymentalny wiersz (a taki on jest, nie zaprzeczysz, choćbyś inne miała intencje lata temu), takie właśnie wywołuje we mnie reakcje...
Lubię taką poezję. Brakuje mi takiej... No bo przecież jestem dinozaurem - gatunkiem na wymarciu...
Grafka,
właśnie, dlaczego w ogóle reagujesz na takie wpisy, jak tego pojeba?
Tytusek weź się uspokój erotomanie
Marzena ssij marzenka hihihihi
Grisza lubisz od tylu? hihihihi
Tytusek jeszcze żebyś był słodki to owszem ale nie wiem
Potrafisz tkać ze słów piękne metafory. Dołóżmy do tego sposób obrazowania. Podoba mi się.
PS Współczuję, że to coś u góry się ciebie uczepiło.
Sufjen opytol mi kutange chuju zlamany hihihihi idz beczec hihihi
Dziękuję, Sufjen, cieszę się, że podoba Ci się moja dawna liryka...
Grafomanka Warto wracać do starszych rzeczy. Można odnaleźć tam dużo dobra.
Sufjen, Grisza też tak twierdzi... coś w tym chyba jest
Grafka,
bo to właśnie oznacza swego rodzaju jedność myśli; coś w rodzaju współodczuwania...
Grisza, chyba tak...
Księżyc rodzący cień nawet w nocy, przyciąga mój wzrok, ku rozczarowaniu gwiazd wszystkie obiekty niebieski, tak dalekie jednak tak bliskie.
Dziękuję za przeczytanie
" Liryka, liryka, tkliwa dynamika..."
Pięknie, tak jak lubię. 10
Jakoś kiedyś bardziej lirycznie mi się pisało... Dziękuję za komentarz
A może ja lubię Twoje stare wiersze...
Niektóre i ja lubię... czasami do nich wracam
Uważam że to bło fajne.
Pasa.,
https://www.youtube.com/watch?v=LblaBqmEzWI&list=RDLblaBqmEzWI&start_radio=1
Melancholia współistniejąca i wynikająca z aury za oknem. Wiersz przepełniony jest skrywaną tęsknotą za miłością i porywami serca ,które są bardziej adekwatne do rozkwitającej swym pięknem wiosny -Pozdrawiam
Ładny nastrojowy wiersz. Chętnie poczytamy tego typu poezję
Dr. Emil, skrótami piszesz, dziękuję więc za obecność...
Grain, dziękuję za Grechutę, chętnie do niego wracam...
Geronimo, co kto zobaczy w wierszy, to jego... dziękuję, ze udało Ci się aż tyle zobaczyć.
Sokrates, miło, że czytasz i zostawiasz ślad. Dziękuję...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania