Wstrząsające, jeszcze ciepłe i z pierwszej ręki
A to bydle Tak, jako że kontrachent z objawami choroby otępiennej
"Opiekunka pana Jerzego: Karol N. bezczelnie kłamie, że płacił rachunki.
— To było straszne. Pamiętam, jak w zimie pan Jerzy siedział w mieszkaniu po ciemku, zziębnięty, w kurtce. Nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za prąd, a w tym mieszkaniu wszystko było elektryczne, włącznie z ogrzewaniem. Żeby nie marzł w zimie, płaciłam za prąd z moich własnych pieniędzy — mówi w rozmowie z Onetem opiekunka Anna Kanigowska.
To ona z ramienia pomocy społecznej zajmowała się seniorem panem Jerzym, którego mieszkanie przejął Karol N.
Pani Anna opowiada, że próbowała się dowiedzieć od N., dlaczego nie pomaga panu Jerzemu, skoro przejął jego mieszkanie w zamian za opiekę. Wysłała do N. w tej sprawie list. — N. chciał tylko przejąć mieszkanie, a potem po prostu wszystko miał gdzieś.
Nigdy nie spotkałam się z tak bezczelnym oszustwem — wskazuje."
Ktoś coś, jakieś pytania prawactwa od chrześcijańskich wartości?
A może kto zgadnie jaki to dojny z tak złotym serduszkiem?
Komentarze (39)
Debilku, zacofany jesteś, zapewne z otępieniem podobnym temu p. Jerzemu. Podałem ci źródło cytatu Rusz cudzą mózgownicą jak twoja nie daje rady. Zażyj prochy, oddychaj a potem
z powrotem w kaftanik. Najlepiej w pasach
Biedaczysko, nic ci z prostych tekstów bez pomocy Sakiewicza do łepetyny nie wchodzi
Masz debilku relacje z roku 2023/24. Kawalerka od szesciu lat jest w księdze wieczystej jako tow. Karola N i jego żony. Lokatorem w niej jest podobnie jak ty nietozgarnięty i dogrzewa się jak ma wykupione kilowaty na karcie, jak impulsy w telefonie.
Masz sronie, bez kokieterii, zwiastuny Alzheimera.
To wyraźny stan otępienia.
Tow. Karol N. tam nie zachodził aby nie usłyszećnod dożywotnika, że jest bez karmy, ciepła, leków a to miał obiecane.
Tow. Karol N jak mu zad stygnął to lądował w apartamencie muzealnym. Darmo mu tam odbyt podgrzewali bo do dziś nie zapłacił
Ciężarku, nie ić, nie ić - wstydź się, wstydź
Przymule, NFZ nie leczy.
A jak wyszlo ci strawienie własności kawalerki?
nikt nie próbuje
JEJ poznać
woli imitację
Prawda
ubiera JĄ po SWOJEMU
już nie jest trudna
umalowana przez guru
on
on wie jak powinna wyglądać
a ja
ja malutki
mnie wystrcza JEJ wierna kopia
idę z NIĄ pod rękę jak ślepiec
ciekawe dokąd doprowadzi
ta PRAWDA
a cóż jeśli i ONA ślepa
Pozdrawiam serdecznie
Gdzie jest ta dama co opowiadała
o Leperze, którą nauczyli mówić.
Gdzie jest ta z którą góru afiszowal się po aborcji. Powiedziała co miała i ją wyrzucili.
Tak będzie z kolejnymi opowiadaczami PRAWDY.
Mogę na poczekaniu taką opowiastki stworzyć. .
Docytuję ci Andziu byś mogła pomodlić się za zmarnowane dusze opiekunów
"— Byłam u pana Jerzego codziennie, także w święta. I nigdy Nawrockiego nie spotkałam. Jego żony i dorosłego syna również — opowiada opiekunka Anna Kanigowska
— Robiłam kiedyś porządek w dokumentacji pana Jerzego i przypadkiem znalazłam odręcznie napisane oświadczenie Karola Nawrockiego i jego żony, że pan Jerzy przekazuje im mieszkanie w zamian za opiekę i pomoc — ujawnia rozmówczyni Onetu
— Pan Jerzy żył w przekonaniu, że mieszkanie jest jego. On się ze mną pokłócił wtedy, gdy mu powiedziałam, że jego mieszkanie należy do Nawrockich"
Super, p Jerzy z rozumkiem jak u was dalej myśli, że kawalerka jego
Ja byłem u Pana Jerzego zajadał się kawiorem.
Oczywiście mi nie wierzysz.
Twoja wiara z JEDYNEGO Źródła...
Miłego
Netzen się cieszy z waszych...
Nie słuchacie ekspertów,
bo na to trzeba mieć rozum.
Dopiero na niego wymyślaliście.
Czyli mi nie wierzysz. 🌸
A ja w ciebie wierzyłem.
boś debil, toś wierzył.
🌸 Jesteś taki...
Festiwal histerii trwa.
"Opiekowałem się starym, schorowanym człowiekiem - mówił Karol Nawrocki, odpowiadając na pytania o przejęte od pana Jerzego mieszkanie. - Krew mnie zalała, jak to usłyszałam - przyznaje Anna Kanigowska w rozmowie z Onetem. Kobieta pracuje w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej i przez rok zajmowała się Jerzym Ż.
Głos w tej sprawie zabrała Anna Kanigowska, która w rozmowie z Onetem mówi, że to ona opiekowała się panem Jerzym.
Kobieta opowiedziała im, jak opiekowała się seniorem od wiosny 2022 roku do wiosny 2023 roku. - Pracuję w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej, który w ramach umowy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie zajmował się ludźmi potrzebującymi opieki na terenie Gdańska - tłumaczyła.
Kobieta wspominała, że "miała w tamtym czasie czterech czy pięciu innych podopiecznych, ale nikt nie był w tak dramatycznej sytuacji jak pan Jerzy". - Pracuję piętnaście lat i nigdy czegoś takiego nie widziałam. Pan Jerzy żył w nędzy - mówiła. Tłumaczyła, że "dostawał zasiłek z opieki społecznej, tak zwany zasiłek stały, który jest przeznaczony dla osób, które nie mają wypracowanych lat do emerytury"
Miał dostawać niecałe 1000 złotych, dodatkowo zasiłek pielęgnacyjny (200 złotych) oraz paczki żywnościowe i zasiłki celowe z MOPR. - Bez przydziału z MOPR i bez dokonywanych przeze mnie zakupów nie miałby jedzenia. Poza paczkami dostawał codziennie darmowe obiady, także z MOPR-u. W tym domu nie było nic. Przez rok mojej opieki nie zauważyłam u pana Jerzego żadnego innego jedzenia poza tym, które dostawał z MOPR, co ja kupiłam lub co przyniosłam, bo czasami przynosiłam mu żywność z domu - mówiła Kanigowska w rozmowie z Onetem
Kanigowska mówiła, że przez rok przychodziła do pana Jerzego codziennie, także w weekendy i w święta. - W życiu pana Nawrockiego nie spotkałam. Mogę to powiedzieć z pełnym przekonaniem - pan Nawrocki zupełnie nie interesował się panem Jerzym, jego sytuacją życiową i jego stanem zdrowia - mówiła opiekunka.
Robiłam kiedyś porządek w dokumentacji pana Jerzego i przypadkiem znalazłam odręcznie napisane oświadczenie Karola Nawrockiego i jego żony, że pan Jerzy przekazuje im mieszkanie w zamian za opiekę i pomoc - relacjonowała Kanigowska."
tonący śmierdzącego się chwyta
Oro ten zwykły Polak z jednym mieszkaniem ma ich:
jedno 57 m, drugie 30 m i.... tak, tak trzecie wspólnie z siostrą 57 m. No gdańskim targiem ma ich dwa i pół. Kurcze, nos prawie mateuszowy, a na pewno pisuarowy.
Przypominam iż tematy ireneo, podobnie jak towary w Media Markt, nie dla idiotów
(staraj się o estetykę wypowiedzi. Jezus jest wszędzie a i wnusia twoja nie cały dzień na nocniku (******) nawóz produkuje.
@FeusetteK
Gronkiewicz-Waltz, jak przyznała, miała w warszawskim ratuszu mafię. Trzaskowski w kampanii samorządowej obiecał natychmiastowy audyt. Nie zrobił go do dzisiaj. I ci ludzie dziś pochylają się nad panem Jerzym? W Warszawie wyrzucano seniorów na bruk. Albo palono ich w lesie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania