wszędzie

mam cię na krawędziach myśli

w załamaniu powiek

 

spojrzeniem chowam się za mgłę

 

w kącikach ust

nie zawsze gotowych na uśmiech

 

na twardej linii obojczyka

gładzonej palcami

 

przypadkowy dotyk

prostuje zakręty linii papilarnych

 

po wewnętrznej stronie nadgarstków

słowa płyną najcieplej

 

zanim zapłoną latarnie w oczach

przybiorę odcień twojej skóry

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Czuje się powiew wiosny i erotycznych marzeń.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Witaj😉😊tak owszem…

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania