wszędzie

mam cię na krawędziach myśli

w załamaniu powiek

 

spojrzeniem chowam się za mgłę

 

w kącikach ust

nie zawsze gotowych na uśmiech

 

na twardej linii obojczyka

gładzonej palcami

 

przypadkowy dotyk

prostuje zakręty linii papilarnych

 

po wewnętrznej stronie nadgarstków

słowa płyną najcieplej

 

zanim zapłoną latarnie w oczach

przybiorę odcień twojej skóry

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates godzinę temu
    Czuje się powiew wiosny i erotycznych marzeń.
  • Bernadetta12345
    Witaj😉😊tak owszem…

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania