wszędzie

mam cię na krawędziach myśli

w załamaniu powiek

 

spojrzeniem chowam się za mgłę

 

w kącikach ust

nie zawsze gotowych na uśmiech

 

na twardej linii obojczyka

gładzonej palcami

 

przypadkowy dotyk

prostuje zakręty linii papilarnych

 

po wewnętrznej stronie nadgarstków

słowa płyną najcieplej

 

zanim zapłoną latarnie w oczach

przybiorę odcień twojej skóry

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sokrates 4 mies. temu

    Czuje się powiew wiosny i erotycznych marzeń.

  • Bernadetta12345 4 mies. temu

    Witaj😉😊tak owszem…

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania