„Wszy”- czyli motłoch

Gdy budzik wyrwie cię,

z sennych marzeń

o byciu mną. Gdy już,

 

wsiądziesz do swojego

koreańskiego zaakceptowania,

że.nigdy cię nie będzie, stać na Ferrari.

 

W drodze do pracy, zanim

pocałujesz szefa w dupę,

zastanów się — dlaczego tak jest,

czy ja jestem

ulubieńcem Boga,

a może, to

ty coś spierdoliłeś?

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Agrafka 28.12.2022
    Jak trudno uciec z takiego świata..
    Gdzie jedynym akceptowalnym sposobem pełzania jest dogryzanie sobie i kopanie aż do czynów zabronionych..
    Ojciec? Autorytet? Może właśnie wszyscy wokół?

    Pozdr. :)
  • To tak nas widzą władcy świata, świnie u koryta. Ale i oni komuś dupę całują. Spisek sięga dużo wyżej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania