wszystko jest w nas, ale nas czasami tam nie ma
nigdy nie widziałam anioła w locie, stojąc na rękach, by dotknąć stopą nieba
nigdy nie mijałam przy drodze drzew, przywiązanych do człowieka
widziałam jednak
wiatr, co włosy rozpuścił i potargany do domu wracał
deszcz, który do stóp padał, nie mocząc pięt w kałuży
i nas
przez dziurkę, od klucza odlatujących gęsi
chociaż klamka już zapadła, w naszej pamięci
dzisiaj idę kasztanową aleją
pomiędzy cieniami traw zaschniętych
nie drzew
drzew już dawno w nas nie ma
Komentarze (2)
Dzięki za komentarz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania