Ważne
przybyła z innego świata
w którym ze słuchawkami poszłabyś pod prysznic
w dłoniach pewnie trzymała najpiękniejsze nuty
i nic by się nie stało bo muzyka czasem potrzebuje wody
a gdybyś przybyła z nędznej chaty
w dłoniach niosła krople deszczu albo kromkę
zapałkę którą przypalasz papierosa od menela
i gdybyś uciekła z ciężkiej pracy
do leśnej doliny w której znalazłabyś martwego ptaka
i grób mu zrobiła pod balkonem
to wszystko wiele znaczy
wyjść poza siebie przebić inne światy
drobiazgi najtrudniej unieść
nie ma jednak takich trudności
które nie pozwoliłyby zawisnąć
przez chwilę w chmurach
ot tak po prostu
żeby własny cień ogarnąć
Komentarze (16)
Dobry wiersz, nie wiem jednak kim jest ta, która przybyła. Wena?
Końcówka znakomita, chociaż całość naprawdę niezła. Podoba mi się. 5
Zacne pióro.
Druga i trzecia strofka - nawet, nawet. Reszta - słabsza. Tylko, że i w tych dwóch jest jakieś niepozbieranie. Tak, jakbyś nawrzucała do worka, potrząsneła i sama nie wiedziała, co widzisz, jak zagladasz do srodka.
a gdybyś przybyła z nędznej chaty
w dłoniach niosła krople deszczu albo kromkę
zapałkę którą przypalasz papierosa od menela
i gdybyś uciekła z ciężkiej pracy
do leśnej doliny w której znalazłabyś martwego ptaka
i grób mu zrobiła pod balkonem
Czy nędzna chata ma balkon? Najczęściej jest to budynek parterowy.
Skąd balkon w leśnej dolinie?
To tylko dwa drobiazgi, które jakoś tak jakby nie współgrają w tych strofach. A te strofy słabo współgrają z resztą tekstu. Ale, to już inna bajka.
Nie obraź się, Agnes, ale w moim odczuciu utwór wygląda jak szkic do szkicu.
Nie oceniam:)
Moj menager napisał mi, ze to słaby tekst :) dzieki za opinie :) Wszystkim :)
Dlaczego Twój menager uznał ten wiersz za słaby? Pytam z czystej ciekawości, bo dla mnie lepszy od innych Twoich.
Trzy cztery nspisaka najlepszy komentarz, ja ten wiersz poprawilam nieco na swym kompie, ale nad nim chyba już się nie da pracować. :) moj menager zna się na poezji, poeta, eseista, krytyk całkiem niezły:)
Nie pytam o komentarze innych, bo zwyczajnie ich nie czytam, żeby nie psuć sobie obrazu czyjąś sugestią.
Pytam z jakiego powodu Twój menager uznał ten wiersz za kit?
Wersja poprawiona, ale i tak chyba nie wyszlo :(
przybyła z innego świata
w którym ze słuchawkami w uszach tańczyłaś w deszczu
w dłoniach najpiękniejsze nuty
i nic by się nie stało bo muzyka też czasem pragnie
a gdybyś przybyła z nędznej chaty
w dłoniach niosła czerstwą kromkę
i gdybyś uciekła z ciężkiej pracy
do leśnej doliny gdzie znalazłabyś martwego ptaka
grób zrobiła pod balkonem
to wszystko wiele znaczy
drobiazgi najtrudniej unieść
nie ma jednak takich trudności
które nie pozwoliłyby zawisnąć
przez chwilę w chmurach
ot tak po prostu
żeby własny cień ogarnąć
Nedzna chata tez moze mieć balkon, gzie dach przecieka, tynk odpada no to taka nedza jest Trzy cztery :)
ten taniec w deszczu, to raczej kit, ale ja nie menager, mogę się nie znać.
Czyli Wszystko kit:)
Nie, końcówka rewelacyjna, nie powiedział Ci menager?
No.moze ciut ciut lepsza. On nie ma czasu na pisanie długich elaboratów komentarzy. To człowiek czynu:)
To może nawet nie zagłębia się, a tutaj raczej trzeba...
Dzieki Lauro za ciepłe słowa :)
Do usług.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania