Być może źle odczytam, ale spróbuję... dla treningu wyobraźni
''Wychował się nisko przy ziemi,
ryjąc w sprawach z klamrą po zimnych ogniach,
bez treningu wyobraźni w zastępczym fantasy.''
Pierwszy wers... nisko przy ziemi, czyli ze zgiętym karkiem, ale na to wychowanie miał wpływ zimny chów, a co za tym idzie otoczenie. A on płynął z prądem nie używając wyobraźni, tylko brnąc w narzucone prawdy.
Niemniej jak wynika z następnej strofoidy miał się czego wstydzić i to w późniejszych latach odczuwał. Ma to związek z poglądami. Jakby zrozumiał, że wierzył w bajki
Krytyka dzieci za przywiązanie do miejsca... czyli odmienne poglądy i inne spojrzenie, jakby już nowe, wyśmiewające korzenie.
Trudny wiersz... są tutaj i uczucia, i emocje, tylko nie wiem czy dobrze odczytuję, możliwe, że można jeszcze inaczej...
Grain, ale nadal wygląda jakby wstydził się swoich poglądów, a nawet żałował... przyznam, że tutaj miałam skojarzenia z komuną, że być może poszedł na jakąś współpracę... wiem, odleciałam daleko, ale jakoś tak mi pasowało do obrazu. Może to przez ''wychowanie nisko przy ziemi''
Opis braku duchowości. Jakby kontynuacja wywodów Realisty w "Ewolucji".
Współczesnych Aborygenów trudno nazwać zabobonnymi. Zapewne chodzi Autorowi o to, że im bliżej było do naczelnych niż rasie białej. Z kolei fantasy, jakby nie patrzeć, odrywa się od zimna prozaicznej egzystencji "nieuduchowionego."
Za dużo skrótów myślowych w tych wersach mocno zmetaforyzowanych.
,,Wokól nas tyle spraw" jak śpiewał Niemen,
,,Które nie odejdą w zaduszki" jak śpiewał Grechuta
a ludzie zajmują się pierdołami, fantasy, żeby nie widzieć zła,
wszelkie fantazje erotyczne oddalają od realnych relacji,
stąd pustki i wysyp tzw. singli z maczugami i singielek z wibratorami
Bez wstydu i płaczu, który uszlachetnia, człowiek nie wie kim jest.
Komentarze (15)
Takie nie bardzo wiem co to.
Nie podoba mi się.
''Wychował się nisko przy ziemi,
ryjąc w sprawach z klamrą po zimnych ogniach,
bez treningu wyobraźni w zastępczym fantasy.''
Pierwszy wers... nisko przy ziemi, czyli ze zgiętym karkiem, ale na to wychowanie miał wpływ zimny chów, a co za tym idzie otoczenie. A on płynął z prądem nie używając wyobraźni, tylko brnąc w narzucone prawdy.
Niemniej jak wynika z następnej strofoidy miał się czego wstydzić i to w późniejszych latach odczuwał. Ma to związek z poglądami. Jakby zrozumiał, że wierzył w bajki
Krytyka dzieci za przywiązanie do miejsca... czyli odmienne poglądy i inne spojrzenie, jakby już nowe, wyśmiewające korzenie.
Trudny wiersz... są tutaj i uczucia, i emocje, tylko nie wiem czy dobrze odczytuję, możliwe, że można jeszcze inaczej...
Współczesnych Aborygenów trudno nazwać zabobonnymi. Zapewne chodzi Autorowi o to, że im bliżej było do naczelnych niż rasie białej. Z kolei fantasy, jakby nie patrzeć, odrywa się od zimna prozaicznej egzystencji "nieuduchowionego."
Za dużo skrótów myślowych w tych wersach mocno zmetaforyzowanych.
,,Które nie odejdą w zaduszki" jak śpiewał Grechuta
a ludzie zajmują się pierdołami, fantasy, żeby nie widzieć zła,
wszelkie fantazje erotyczne oddalają od realnych relacji,
stąd pustki i wysyp tzw. singli z maczugami i singielek z wibratorami
Bez wstydu i płaczu, który uszlachetnia, człowiek nie wie kim jest.
Zmieniam tę koncówkę
Jego dzieci dopiero przechodzą poglądy,
o, kazirodczy pedofilek dał glos
poprawiam".
Co za przenikliwa myśl
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania