Wtapiamy się w siebie dogłębnie
Spleceni w jedność przejrzystą,
Jednym tylko tchem żyjąc,
Jedną tylko myślą będąc,
Wtapiamy się w siebie dogłębnie.
Opadają ciężkie, zmęczone powieki,
Wargi zachłanne, niezaspokojone.
Duchota i gęstość powietrza mącona,
Ciał naszych tańcem bez opamiętania.
W uszach melodia płytkich oddechów
Rozbrzmiewa podczas wieczerzy cielesnej.
Siebie smakujem ku własnej uciesze,
Poznając sylwetki i dusze zdławione.
Cóż to niebo? Raje, edeny?
Co nam z wieczności lekkiej przyjdzie?
Nam wystarczą te chwile ulotne,
Zwieńczone szaleństwem i grzechu słodyczą...
Umysły nasze pogrążone w chaosie
Nieczystych pragnień, słów zakazanych...
Jaka różnica czy zwą "potępionym"?
Taka jest miłość prawdziwa – gwałtowna.
Komentarze (5)
Dzięki za animową piątkę
Taniec naszych ciał. 5
Cielesna wieczerza. Dzięki ;D
,,Siebie smakujem'' - smakuję
Taka prawda, któż to wie, co nas tam czeka, cieszmy się tym, co mamy teraz, 5 :)
Mnie intryguje i przeraża jednocześnie zagadnienie życia po śmierci, o ile takowe w ogóle istnieje. Jak na razie pozostaje ono zagadką, dlatego lepiej korzystać z życia po całości i nie oglądać się na "górę". Bo co jeśli po śmierci nie ma nic (a obawiam się, że tak jest)? Akurat tutaj miało być "smakujem" - trochę zarchaizowane smakowanie w pierwszej osobie liczby mnogiej ^^
Dziękuję za odwiedziny i piąteczkę ;))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania