wuzetka
kawiarenka pod klonami
niepowtarzalnie
snuła opowieści
o bieli
czekolady i zadziornym rodzynku
podnosił ciśnienie w kofeinowym rozpędzie
języczkiem u wagi
zawzięcie liczył kalorie i fałdki
na obrusie
wtem
aromat kakaowca przysunął się lekko
do subtelnej miękkości
ot… śmietanka paryska
pomyślał nieśmiało tworząc duet
głodny jej serca
ujmujący czar wieczoru
dyskretnie wsunął kartkę pod talerzyk...
dla W.Z.
Kocham
Komentarze (48)
no zadziorny, ma odwagę kalorie liczyć :)
Pięknie Polaroid 😎👏 5/5
(nie ma to jak dobra motywacja :)
Znowu zaczynasz?
Znowu przychodzisz pod mój tekst? Po co to robisz? To już chyba można nazwać nękaniem
Koloratkę / habit ? - to poinformuj mnie kim jestem dziś według Ciebie: zakonnicą? ks? byłą szefową, która niszczyła Cię w pracy? czy ex kochanką Twojego męża - bo to, o ile pamiętam, też mi zarzucałaś?
Pogubiłaś się w zarzutach i oskarżeniach...
Swoje żale kierujesz w moją stronę po raz kolejny.
Więc ja kolejny raz powtórzę: nie znamy się. Nigdy się nie spotkałyśmy w realu.
Nie znam Cię i nie chcę Cię znać.
Daj mi spokój. Wypij szklankę zimnej wody, ochłoń i przestań wypisywać o mnie brednie.
Daj... mi... spokój...
Wiesz co ...Spróbuję jeszcze raz bo niewiele mnie to kosztuje - tylko trochę czasu i klikania.
No więc:
1) Nie znam Cię
2) Ty nie znasz mnie
3) Jak wynika z 1+2 = nie znamy się
4) 1+2+3 na serio
5) nie znam żadnego o.Innocentego, ani Honoraty (?) ani.... itd o kim tam od tygodni piszesz
6) Ps. to całkiem fajne imiona, godne uwiecznienia w tekście :) chyba zostaniesz moją weną :)
7) łatwo można sprawdzić, że jestem na Opowi dłużej niż Ty. Wpadłaś kilka miesięcy temu i zaczęłaś wypisywać do mnie swoje oskarżenia i bluzgi. Wybierasz pojedyncze słowa z moich tekstów i odnosisz do swojego życiorysu po czym robisz mi z nich zarzut. Ja Ci spokojnie tłumaczę, że się nie znamy, a Ty swoje i swoje i swoje... Rozmowa ze ścianą...
8) gdy ktokolwiek z userów zarzuca Ci coś nieprawdziwego (najczęściej żartem), wylewa się Twoje wielkie oburzenie i rozgoryczenie.
Ale gdy Ty zarzucasz mi nieprawdziwe historie, wszystko gra, jest wspaniale i święcie.
9) pytanie: co mogę zrobić byś zrozumiała, że się nie znamy?
Swoim sposobem możesz wmawiać, że jestem np. znaną aktorką. Jak mam udowodnić, że nie?
10) i na koniec: piszesz o kłamstwach, oszczerstwach.
Tu prośba: pokaż mi choć jedną moją wypowiedź / komentarz, w którym Cię obraziłam.
A jeśli któregoś dnia okaże się, że się bardzo pomyliłaś i nie jestem osobą, za którą mnie bierzesz, co wtedy?
Pod moim adresem padały Twoje słowa: 'podła / oszczerstwa / wątpliwej reputacji / pełne jadu i nienawiści/ i szereg konkretnie wymienianych czynów, których według Ciebie się dopuściłam'.
Co zrobisz gdy się okaże, że grubo się pomyliłaś i brnęłaś w to tygodniami mimo wielokrotnych moich spokojnych próśb, byś przestała?
A zdajesz sobie sprawę, że oczernianie jest grzechem?
Więc może zamiast robienia 'nic' zacznij prostować kłamstwa nadal o mnie rozpowiadane. Hmm?
Bo widzę, że kolejny dzień pleciesz brednie.
"cenie prawdę i wartości" - serio? Wspaniale. To jeszcze poszukaj definicji prawdomówności, uczciwości w ocenie i odpowiedzialności za swoje słowa.
Trochę kultury!
Człowieku... choć raz przeczytaj moje słowa ze zrozumieniem:
- ja nie twierdzę, że to o czym piszesz od tygodni, nie przytrafiło Ci się w życiu
- ja nie twierdzę, że kłamiesz w tych wszelakich opowieściach o swoim prywatnym życiu
- ja nie twierdzę, że nie spotkały Cię w życiu przykrości albo niesprawiedliwość
Ja Ci tłumaczę od miesięcy, że bierzesz mnie za kogoś z prywatnego życia - i nie wiem dlaczego. Wielokrotnie powtarzałam Ci, że się nie znamy, że nigdy się nie spotkałyśmy i nie mamy ze sobą nic wspólnego. A Ty nadal upierasz się i wmawiasz mi i ludziom na portalu, że jest inaczej.
Wiem też, że nie jestem jedyną osobą z Opowi, której zarzucasz nieprawdziwe historie i posądzasz o czyjeś czyny.
- Pytałam Cię wcześniej ale nie raczyłaś udzielić mi odpowiedzi: co Cię przekona, że nie jestem osobą, za którą mnie bierzesz?
Nie podajemy tu danych osobowych a to oznacza, że możesz wmawiać ludziom co chcesz a ja, poza odpieraniem Twoich ataków, nie mogę w żaden sposób udowodnić, że nie jestem np. żyrafą.
- Pytałam też, i też nie odpowiedziałaś: co jeśli się mylisz? Jeśli znajdę sposób aby pokazać Ci prawdę, przeprosisz mnie publicznie? Od miesięcy szkalujesz mnie na portalu. Czy przez kolejne miesiące będziesz mnie przepraszać?
Kolejny dzień mnie atakujesz. Który to już raz?
A ja kolejny raz Ci spokojnie tłumaczę. Aż samej trudno mi uwierzyć we własne pokłady cierpliwości.
Zwrócę tylko uwagę na drobną zasadę życiową: Uprzejmość okazywana tylko z jednej strony nigdy nie trwa wiecznie.
Myślę, że to dobry pomysł. Dziękuję.
Kluczowe aspekty prawno-karne
Uporczywe nękanie: Podstawą przestępstwa jest nękanie, które polega na systematycznym i powtarzalnym działaniu sprawcy. Pojedyncze incydenty zazwyczaj nie są uznawane za stalking, chyba że suma tych działań tworzy realne zagrożenie.
Druga część art. 190a: Ten sam przepis dotyczy kradzieży tożsamości, gdy ktoś podszywa się pod inną osobę i wykorzystuje jej dane (np. wizerunek) w celu wyrządzenia szkody majątkowej lub osobistej.
Naruszenie prywatności: Działania sprawcy muszą w sposób istotny naruszać sferę prywatną ofiary.
Skutki dla ofiary: Przestępstwo musi wywołać u ofiary poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia, które jest uzasadnione okolicznościami.
Ważne zastrzeżenie dla dzieci i młodzieży: Osoby młode są szczególnie narażone na negatywne konsekwencje psychiczne nękania w internecie, takie jak zaburzenia lękowe, depresja czy próby samobójcze.
Konsekwencje dla sprawcy
Podstawowa kara: Za uporczywe nękanie (cyberstalking) grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Cięższe konsekwencje: Jeśli w wyniku nękania ofiara targnie się na własne życie, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.
Ściganie: Przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, co oznacza, że to ofiara musi zgłosić sprawę organom ścigania (np. na policję lub do prokuratury).
Smacznego...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania