Sprawiedliwość ?
Złe dziewuszysko z Białegostoku,
wciąż się szlajało w damskim motłochu.
Pod latarniami stała,
wrzeszczała wy****aj.
Aż usłyszała: spadaj paździochu.
A sprawiedliwość zatriumfowała.
.
Publikacja dla uczczenia dnia limeryka.
Złe dziewuszysko z Białegostoku,
wciąż się szlajało w damskim motłochu.
Pod latarniami stała,
wrzeszczała wy****aj.
Aż usłyszała: spadaj paździochu.
A sprawiedliwość zatriumfowała.
.
Publikacja dla uczczenia dnia limeryka.
Komentarze (11)
Rozumiem, że krytykujesz decyzję Zespołu Szkół Katolickich im. Matki Bożej Miłosierdzia w Białymstoku:
"Julita została wyrzucona z Zespołu Szkół Katolickich w Białymstoku. To kara za udział w strajku kobiet"
https://poranny.pl/julita-zostala-wyrzucona-z-zespolu-szkol-katolickich-w-bialymstoku-to-kara-za-udzial-w-strajku-kobiet-zdjecia/ar/c6-15596149
Szkoła powiedziała "wypierdalaj" do dziewczyny, która powiedziała "wypierdalaj". Dziewczyna, jak czytam w artykule - była niepełnosprawna.
Ja nie lubię limeryków zaangażowanych w politykę i nieśmiesznych.
W pewnym sensie jest to limeryk z głębokim morałem. Nie interesuje mnie stan zdrowotny tej wulgarnej panny, ani nawet nie chcę go znać, bo to jej prywatna sprawa. Zachowywała się wielokrotnie wulgarnie, wpływała demoralizująco na innych uczniów, więc się z nią rozstali. To proste i uczciwe chyba. Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
"Aż usłyszała: spadaj duroku" - a taki zwrot do niej, to dlatego, że była chora?
Straszny tekst, Morus. Z czego Ty się nabijasz? Mam nadzieję, że to krytyka tej szkoły, a nie dziewczyny. Niepełnosprawnej.
Płonne nadzieje, Trzy Cztery. Może słabo znasz Morusa, ale w tym przypadku jest to ta druga opcja. Pan Morus w tym niby-limeryku "krytykuję" ową dziewczynę. I jestem niemalże pewien, że nie robi mu to różnicy czy jest niepełnosprawna czy też nie
Poniekąd ma Pan rację, Panie Buczyborze, pochwalam decyzję tej szkoły. Tacy uczniowie to raczej do szkół katolickich nie pasują. Zresztą co w tym dziwnego, postąpili właściwie. A używanie niepełnosprawności jako pałki gwarantującej bezkarność, według mnie szantaż w bardzo złym guście, niesmaczny.
Czy to, że jestem chory, czy skaleczyłem paluszek, albo złamałem nóżkę, daje mi prawo do lżenia ludzi, zachowania wulgarnego, sama sobie odpowiedź Trzy Cztery na to pytanie. Nie jest chyba zbyt skomplikowane intelektualnie. Pozdrawiam.
Limeryk mi się spodobał, bo poziomem nie odbiega od wielu dobrych pisanych tu ostano. Ale zaraz natrafiłem na pierwszy komentarz i teraz mam dylemat: Czy oceniać walory literackie, czy raczej stosunek autora do zdarzenia o jakim ten utwór traktuje? Czy można napisać limeryk treścią w nic niezaangażowany? Chyba nie, bo gdyby tak głębiej poszperać w każdym tekście (również limeryku) jest coś z życia — w końcu nie napisał tego Marsjanin tylko człowiek. A skoro tak, stanowczo się odcinam od politycznej prowokacji i za samo pisanie daję 5.
Dzięki za podobanie, Narratorze. Jest nawet więcej, niż dobry. Rewelacja.
Wreszcie znalazłem chwilę czasu, żeby Ci odpisać, Narratorze, po powrocie z roboty. W międzyczasie pracowałem jeszcze nad dwoma tekstami przeznaczonymi do publikacji, więc dopiero teraz znalazłem moment, żeby zerknąć na opowi. Jeszcze raz dziękuję za pochwałę mojego limeryka.
Co do sugerowania się komentarzami/ opiniami innych, to raczej nie polecam, bo są zwodnicze. Po prostu w kilku wersach opisałem sytuację, jaka wydarzyła się parę tygodni temu w jednej z białostockich szkół katolickich. Nie ma nic dziwnego w tym, że dyrekcja wywaliła kogoś, kto wielokrotnie, ostentacyjnie łamał regulamin szkoły, a czarę goryczy dopełniło kryminalne zachowanie peelki. Więc dziwię się tutaj niektórym komentarzom, osób które widziałyby peelkę udekorowaną medalem za swoje niegodne ucznia zachowanie.
Jeszcze raz dziękuję za czytanie i pozdrawiam.
Morus Osobiście uważam nie należy bezpośrednio opierać twórczości na konkretnych epizodach, ponieważ to ogranicza i osłabia wymowę utworu. Lepiej wydobyć uniwersalne pierwiastki, nadać historii ogólnego charakteru, nawiązać do podobnych zdarzeń w innych miejscach i czasie. W przeciwnym razie można takim pisaniem wywołać niezdrową dyskusję, nie mającą wiele wspólnego z literaturą.
Pozdrawiam.
Heh, to raczej pobożne życzenia, musielibyśmy autocenzurę stosować, każdy utwór jest o czymś konkretnym, Narratorze. Sam piszesz o konkretnych wydarzeniach i osobach. A dyskusja nie jest zła, o ile kulturalna i rzeczowa na argumenty. Pozdrówka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania