wybaczam ci
Choć wiem, że nas nie szanujesz
– wybaczam ci.
Choć wiem, że nic dla ciebie nie znaczę
– wybaczam ci.
Choć wiem, że nas lekceważysz
– wybaczam ci.
Choć wiem, że nic bezinteresownie nie zrobisz
– wybaczam ci.
Nie raz zraniłeś nas, a dla ciebie to nic.
Ale wybaczam ci.
Ciągle robisz dziwne insynuacje i kreacje,
ale cóż ci pozostaje... tylko wstyd?
Sam zawiniłeś.
Jedną osobę gloryfikujesz, choć nie ma za co,
a resztę niszczyłeś.
Wszyscy wiedzą, że źle robiłeś,
ale nie ty.
Wszyscy przez to ucierpieli,
ale wybaczam ci.
Choć nie rozumiem, dlaczego marnotrawne plemię gloryfikujesz,
a uczciwą resztę katujesz
– wybaczam ci.
Nie będę żywić nienawiści.
Ale nigdy nie postawię cię za przykład i autorytet,
bo nigdy nim dla mnie nie byłeś.
To, co szanowałem, to twój wybór.
Nie mam już ci tego za złe.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania