Wybór
Wśród ludzi kroczę, a serce drży w mgławicy,
Ich śmiech jak dym rozwiewa się w ciszy złotej.
Czy życie ma sens, czy tylko w cieniu tkwi,
A czas jak rzeka płynie w nurtach bezpowrotnych.
Ciała różne mijam, lecz duch w tłumie trwa,
Ich oczy puste jak liść niesiony w wichrze.
Czy wybór mój wskaże kierunek tej wędrówce,
Czy strach znów przytłoczy serce w mroku skrytym?
Jak gałąź nad wodą, co niesie nurt w dal,
Tak wybór biegnie ku kresowi nieuchronnie.
Czy w ostatniej chwili człowiek pojmie świat,
Czy tylko żal pozostanie, chłodny i milczący?
W ciszy, co spowija wzgórza, lasy, doliny,
Słyszę pytanie serca i szept, co wciąż wraca.
Choć decyzja zapadnie, woli nie da się zatrzymać,
Cisza tworzy most między cieniem a tchnieniem.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania