Wybór dyscypliny

- To co, kochanie? Oglądamy dzisiaj mecz?

- Jaki mecz?

- No jak to jaki? Piłkarski, oczywiście.

- Ech, szczerze mówiąc wolałbym baseball.

- Baseball? A dlaczego?

- No wiesz... to takie ekscytujące, kiedy zalicza się kolejne... bazy.

- Mhm, bazy powiadasz?

- Tak. I wiesz, co jest naprawdę kluczowe w tym sporcie?

- Co takiego?

- Kije. Muszą być mocne, solidne.

- No tak. Żeby przypadkiem się nie połamały.

- Otóż to.

- Tylko wiesz... na ławce rezerwowych są też zmiennicy.

- Oj tam. Gdy dany zawodnik dobrze sobie radzi, nie potrzebuje zmienników.

- Mhm. A publiczność?

- Cóż, zawsze można grać przy pustych trybunach. Taki wiesz... trening.

- Yhy. Motoryczny?

- O tak, właśnie. Motoryczny.

- Hmm, wiesz co? Chyba znalazłam kompromis.

- Kompromis?

- Tak. Dziś oglądamy koszykówkę.

- Koszykówkę? Dlaczego?

- No wiesz, to takie ekscytujące. W każdej chwili możesz dostać... kosza.

- Heh, wolałbym zobaczyć jakiś wsad.

- Wsad? Uważaj, bo zaraz dostaniesz kopa.

- W co?

- W zad. Idź po szachy.

- Szachy? Hmm, to chyba pierwszy ruch wykonam ko... AŁA! Za co to?!

- Za przedwczesne zdradzanie swojej taktyki. Poza tym, to białe zaczynają.

- Ech, i Ty oczywiście wybierasz białe?

- Jak zawsze, skarbie. A że to nie szachy błyskawiczne, nigdzie mi się nie spieszy. Muszę dobrze zastanowić się nad pierwszym ruchem. Ale wiesz co? Już teraz mogę powiedzieć jedno.

- Ech, co takiego?

- Szach-mat!

 

L. A. T.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • BiałaRóża7 wczoraj o 23:36
    Mogę zapytać? To z życia czy wymyślone?
  • BiałaRóża7 wczoraj o 23:46
    Nurtuje mnie takie coś. Dokładnie pięć miesięcy temu na napisałeś Trzy siostry a ja w tym samym czasie Trzy córki. Ciekawy zbieg okoliczności.
  • BiałaRóża7 wczoraj o 23:54
    Nie zobaczyłam dokładnie, że pierwszą część Trzech córek napisałeś 7 miesięcy temu a tylko 2 3 i 5 miesięcy temu . Kasuję co napisałam.
  • Jordan Tomczyk dzisiaj o 0:24
    BiałaRóża7 no cóż... cieszę się, że nieporozumienie samo się wyjaśniło :P to akurat wymyślone. I napisałAś. Nie sugeruj się nickiem ;) próbowałam go zmienić, ale niestety nie mogę.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania