Wybrzeże Zachodnie ma koszt

Złote światło błyszczy w moich włosach,

Ale to nie słońce —

to światło neonów, które nie znają wstydu.

Tutaj wszystko jest piękne,

nawet smutek ma dobrą stronę twarzy.

 

Na Wybrzeżu

nawet ból przychodzi w wersji „deluxe” —

z drinkiem w dłoni,

i szeptem:

„Zostań jeszcze chwilę.”

 

Mówią:

tu spełniają się sny.

Milczą:

że najpierw trzeba za nie zapłacić

sercem, skórą,

czasem i duszą.

 

Byłam dziewczyną z kartki pocztowej,

z pocałunkiem w czerwonej szmince

i pustką w walizce.

Wierzyłam, że miłość jest autostradą,

którą można jechać bez zatrzymywania.

Ale każdy raj ma bramki.

Każda noc — rachunek.

 

I choć morze szepcze jak kochanek,

a wiatr nosi słowa piosenek,

które znam na pamięć —

wiem już,

że Wybrzeże Zachodnie ma koszt.

A ja płacę go codziennie

szeptem.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • zuraw 8 miesięcy temu
    Cudowny ten wiersz ! Oceniam na 5
  • yfgfd123 8 miesięcy temu
    west coast - west costs
  • andrew24 8 miesięcy temu
    Super,
    Nic nie jest za darmo.
    Zwykła codzienność bez wyrazu, bez uśmiechu może kosztować wiele.
    Nie raz zbyt wiele.

    Pozdrawiam serdecznie 5*
    Miłego popołudnia
  • piliery 8 miesięcy temu
    Ech te utracone miłości. Zawsze coś w duszy zostawią. Umiesz to pokazać.
  • Florian Konrad 8 miesięcy temu
    Podoba mi się.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania