wybuchł
głosiciel nowego porządku
wyszedł z siebie w złości
strzepnął łupież z marynary
odsiał kłamstwa od prawdy
przewrócił fasady hipokryzji
wygłosił manifest pełen buntu
a gdy już opadł pył i emocje
słuchacze machnęli rękami
ruszyli hurmem na bazar
został sam z megafonem
splunął w sztuczną brodę
rozdeptał słomiany kapelusz
porzucił rekwizyt krzykacza
drabinkę zabrał pod pachę
pogroził pięścią i cisnął kapciem
Kapiszon zamiast Wezuwiusza
Komentarze (1)
czas wszystko weryfikuje. Fajnie napisane:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania