Wychodzę
Zakładam ciepły płaszcz fałszywej uprzejmości
Piękne buty udawanej skromności
Długi szal sztucznej radości
Czapkę pełną przyjemnej obojętności
Kompletnie ubrana w zbroję z pozorów
Wychodzę w świat do bardzo podobnie ubranych ludzi
A gdy znów wrócę do moich czterech ścian
Zdejmę pozorów pancerz i otworzy się każda z zadanych mi ran.
Komentarze (4)
Daleko do wiersza, poza tym zadziwiająca logika... tyle wysiłków, by cierpieć. Peel sugeruje, że każdy zakłada maskę, a jeśli się myli, jeżeli tylko on, to za przeproszeniem wychodzi na idiotę. Syzyfowa praca.
Dla mnie bardzo prymitywny tekst, taka prościzna bez polotu.
Ocena nie ode mnie, ja tylko w wyjątkowych sytuacjach stawiam piątki.
Ocena zupełnie nieadekwata do zawartości.
Calkiem przyzwoity, choć niczego nieodkrywający, tekst.
Podoba mi się ten tekst, jest tam większość, jeśli nie wszystko z tego co chyba każdy w pewnych momentach swojego życia może odnaleźć w sobie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania