Wydarta z otoczenia

Struktura duszę rozdziera

Na części, które sama wypuściłam

W dal — bez ognia, bez iskry

Która kiedyś była biciem serca

 

A ma postać?

Jak w snach — lecz to nie sen

Unosi się tam, gdzie ją skierowałam

Na obcej, milczącej orbicie

 

Tam, gdzie łza nie spada — tylko pęka

Tam rodzi się mgła

Z mojego oddechu wyklęta

Czai się jak strach, który znam

 

A ja?

Wdycham smak własnych wyborów

Zniszczonej przez świat —

Której sama otworzyłam drzwi

 

Żywa

Lecz martwa postać

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • realista godzinę temu
    Majaaaxxa. Bardzo wzruszający wiersz */Żywa Lecz martwa postać* To jest właśnie "smak własnych wyborów'
    Należy Ci się najwyższa ocena 5*

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania