Wyjdź, nienawidzę cię
Chwytam, a raczej - usiłuję chwytać
Cokolwiek. Ledwo utrzymuję
Truciznę przy twarzy.
Ale trzymam, uparcie trzymam
Między połamanymi palcami.
Dym miesza się z krzykiem.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Pieniądze, daj mi pieniądze.
Na jedzenie przecież!
Ja już wszystko wiem. Wszystko.
Ona mnie tak wychowuje,
Bo ty ją tak wychowywałaś kiedyś.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Patrz, co mi zrobiłyście.
Lekarz po prawej, po lewej to samo.
Tysiąc chorób psychicznych, milion.
W prawo terapia, w lewo to samo.
Dym papierosowy.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Krzyk.
Chcę się uczyć, uczę się.
Nadwrażliwość, krzyk,
Komplesy. Miło, że dokarmiasz moje
Choroby. Ale one muszą umrzeć z głodu.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Ciemniak, młot i beznadzieja.
To ja, to ja, wiem jak się nazywam,
Ale wyjdź, nic nie mów.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Biorę sznur, idę, las niedaleko.
Nie krzycz. Jestem - źle,
Nie będzie mnie - źle.
Krew.
Zaciągam się. Krwią? Dymem?
Nie wiem, sama nie wiem.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Chaos, chaos. W głowie,
W dupie mi się poprzewracało. W sercu chyba.
Chaos? Chaos! Taki tomik dostałam ostatnio.
Czytam, nie przeszkadzaj.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Nie wyjdziesz? Zostań, ja wychodzę.
Nienawidzę cię.
Komentarze (28)
I tak się skończyło: wszyscy byli na mnie źli.
Patryk z Ochrony? Nienawidzi mnie.
Wyslał pewnie serio moje foty do wszystkich placówek
jakkolwiek
z nim
powiązanych. Policja? Ma mnie w dupie.
Muzyka do tego? Słaba, bo moja.
Dobroczyńca? Wydał kasę na durne maszynki.
Ja? Niekontent, bo jakże.
I tylko twoje wiersze mnie intrygują dziś wieczór. Dziś w nocy, ja już mylę pory.
Patryk z ochrony pewnie zbyt poważnie traktuje swoją pracę. Musi lub nie.
Dobroczyńca, cóż, to dobroczyńca w końcu.
Policja... ona ma wszystko w dupie. Znaczy w sensie że w Polsce.
Miło mi niezmiernie z każdym komentarzem otrzymanym od Ciebie. Coraz bardziej.
I grał swoją rolę do końca. Jeszcze go tak wkurwiałam, że dostawało się innym. A to on był tam bossem. Sam mi mówił, że jest. I był jak dwa tury, bo to w końcu patryk Z ochrony. Mówił, że ma pod ochroną zagrożone gatunki wieeeeluuuu supermarketów, nie tylko tych Le... z francuska. I że w pobliskim mieście, takim samym, tym co mam je w dowodzie, on także ma placówki. I radził mi, bym zmieniła województwo, bo mnie narozsyła.
I że by było inaczej, tylko, że ja W ŻYWE OCZY - to była jego ulubiona kwestia. Że tak w żywe, na bramkach. xD
W martwe byłoby ciekawiej, łatwiej dotrzeć xD swoją drogą, mój ojczym tak często mówi.
przemówić po angielsku do wszystkich w supermarkecie, przez zajebisty megafon Patryka, który rozczłonkowany leżałby wśród królewskich krewet, o które się czepiał, jak rzep psiego.
Po angielsku albo w jakimś innym języku, którego jeszcze nie znam.
Ja już zbieram się do spania. Dlatego życzę Ci dobrej i spokojnej przede wszystkim nocy : )
Dobranoc. Wysłałabym Ci tu emotikonę, że całuję, że serce, ale wolę słowami, bo to się trzeba choć wysilić, jak jest dla kogo. I ten portal to jest jedyny, jaki mogę jeszcze mieć, to w końcu portal do innych światów.
W Harry'm Potterze (nienawidzę wszelakiej fantastyki, tylko harry'ego: kocham. do dziś, kiedy mi bardzo źle, to czytam sobie jakąkolwiek część Harry'ego, chociaż oczywiście najbardziej lubię
Opowieść Księcia, dużo przed opowieścią było, że gdy człowiek śni, znajduje się w innym świecie. Nie należy mu przerywać, bo może żegluje właśnie pięknymi krainami.
Życzę Ci dziś: pięknych snów. A Patrykowi Z Ochrony wytykam język i mu dopierdalam jak tylko mogę tu, bo tu sobię mogę, dopóki nie przyjdzie mnie zaaresztować.
Ale to sztuka.
Musi być mocna.
Nie jakakolwiek.
Trochę kicha, że znów napiszę, jaki ten wiersz emocjonalny, ale znowuż taki jest. Masz dar co do przelewania uczuć w swoją twórczość, ukazywanie ich tak, a nie inaczej, w dodatku tak, by wszyscy widzieli to samo lub coś bardzo do siebie zbliżonego. Zostawiam 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania