Wyjdź, nienawidzę cię
Chwytam, a raczej - usiłuję chwytać
Cokolwiek. Ledwo utrzymuję
Truciznę przy twarzy.
Ale trzymam, uparcie trzymam
Między połamanymi palcami.
Dym miesza się z krzykiem.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Pieniądze, daj mi pieniądze.
Na jedzenie przecież!
Ja już wszystko wiem. Wszystko.
Ona mnie tak wychowuje,
Bo ty ją tak wychowywałaś kiedyś.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Patrz, co mi zrobiłyście.
Lekarz po prawej, po lewej to samo.
Tysiąc chorób psychicznych, milion.
W prawo terapia, w lewo to samo.
Dym papierosowy.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Krzyk.
Chcę się uczyć, uczę się.
Nadwrażliwość, krzyk,
Komplesy. Miło, że dokarmiasz moje
Choroby. Ale one muszą umrzeć z głodu.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Ciemniak, młot i beznadzieja.
To ja, to ja, wiem jak się nazywam,
Ale wyjdź, nic nie mów.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Biorę sznur, idę, las niedaleko.
Nie krzycz. Jestem - źle,
Nie będzie mnie - źle.
Krew.
Zaciągam się. Krwią? Dymem?
Nie wiem, sama nie wiem.
Wyjdź, nienawidzę cię.
Chaos, chaos. W głowie,
W dupie mi się poprzewracało. W sercu chyba.
Chaos? Chaos! Taki tomik dostałam ostatnio.
Czytam, nie przeszkadzaj.
Do niczego,
Jestem do niczego.
Nie wyjdziesz? Zostań, ja wychodzę.
Nienawidzę cię.
Komentarze (28)
Palenie albo zdrowie, wybór należy do Ciebie ;) 5
Ach, no do mnie, do mnie. ;) Dziękuję!
Sam palę mało, jakieś 2-3 fajki dziennie, wiem, że to trucizna i głupi wydatek ale po prostu ciężko mi z tego zrezygnować. Taki rytuał :)
Ja też niedużo, nieczęsto. Niektórzy na przykład po prostu lubią się truć :)
Bolesne, niezrozumiale piekne, bardzo...takie bardzo.
Jak bardzo, to się cieszę. Tak bardzo. Dziękuję Ci.
O-Ren Ishii, tak bardzo mozna czasem nie rozumiec. Ale niczego nie da sie wytlumaczyc tysiacami slow. Ten wiersz jest dla mnie mocny, jak malboro czerwone, jakby ktos wszedl do kazdego Mojego jednak wstydliwego pokoju, kazal mi za kazdy wziac odpowiedzialnosc, a potem; wyjdz, nienawidze cie, nie wiem, nic nie rozumiem, nic nie rozumiem, ale bardzo poruszajacy wiersz, to na pewno.
Niemampojecia96, mocny jak malboro czerwone, jakie adekwatne... Nierozumienie, nie wiem, ja może też nie rozumiem, ale ja tak myślę, czasem sama siebie nie... A że poruszający, dziękuję, kłaniam się. :)
O-Ren Ishii, takie palę, czasem, jak palę. Kręcę papierosy, muszę, to tańsze. Palić; nie muszę. Mój ojciec na przykład, też palił, tzn. jak ja byłam dzieckiem, ale goldy. Chciałabym czasem, żeby miał dla mnie chwilę czasu, nie mam pojęcia, co mu mówić. To palę malboro i mówię mu coś naokoło. Na przykład. Czasem sama siebie nie...rozumiem, nawidzę, nie kłaniam się sobie po skończonych iluzorycznych sztuczkach. Potrafię takie tylko w supermarkecie, ale Tobie się odkłaniam, za bardzo bolesny wiersz dziękuję ja Ci, tak czy inaczej - poruszasz.
Niemampojecia96, a no, tańsze, wiem. Ja kupuję lewe z Rosji czy innej Ukrainy. Nie ma czasu dla Ciebie? Ja trochę to znam. Cieszę się, że mnie się odkłaniasz, a za sztuczki w markecie - oklaski. Czy powinnam czy nie.
O-Ren Ishii, ależ, to tylko powtarzanie bez kunsztu po lepszych magikach.
I tak się skończyło: wszyscy byli na mnie źli.
Patryk z Ochrony? Nienawidzi mnie.
Wyslał pewnie serio moje foty do wszystkich placówek
jakkolwiek
z nim
powiązanych. Policja? Ma mnie w dupie.
Muzyka do tego? Słaba, bo moja.
Dobroczyńca? Wydał kasę na durne maszynki.
Ja? Niekontent, bo jakże.
I tylko twoje wiersze mnie intrygują dziś wieczór. Dziś w nocy, ja już mylę pory.
Niemampojecia96, być może. Ale zawsze trzeba mieć odwagę.
Patryk z ochrony pewnie zbyt poważnie traktuje swoją pracę. Musi lub nie.
Dobroczyńca, cóż, to dobroczyńca w końcu.
Policja... ona ma wszystko w dupie. Znaczy w sensie że w Polsce.
Miło mi niezmiernie z każdym komentarzem otrzymanym od Ciebie. Coraz bardziej.
O-Ren Ishii, Patryk z Ochrony zagrał najlepiej.
I grał swoją rolę do końca. Jeszcze go tak wkurwiałam, że dostawało się innym. A to on był tam bossem. Sam mi mówił, że jest. I był jak dwa tury, bo to w końcu patryk Z ochrony. Mówił, że ma pod ochroną zagrożone gatunki wieeeeluuuu supermarketów, nie tylko tych Le... z francuska. I że w pobliskim mieście, takim samym, tym co mam je w dowodzie, on także ma placówki. I radził mi, bym zmieniła województwo, bo mnie narozsyła.
I że by było inaczej, tylko, że ja W ŻYWE OCZY - to była jego ulubiona kwestia. Że tak w żywe, na bramkach. xD
Niemampojecia96, co za cwaniak. Tak mu dupe skopię, że on, ale nie tylko województwo zmieni, tożsamość w ogóle. :D
W martwe byłoby ciekawiej, łatwiej dotrzeć xD swoją drogą, mój ojczym tak często mówi.
O-Ren Ishii, Ty jesteś jak O-Ren Ishii moja z Kill Billa jeden, bo tylko ten film mnie obchodzi. Jakbyś przyszła, to Patryk nie przetrwałby nawet pięciu sekund, a potem mogłabyś na przykład
przemówić po angielsku do wszystkich w supermarkecie, przez zajebisty megafon Patryka, który rozczłonkowany leżałby wśród królewskich krewet, o które się czepiał, jak rzep psiego.
Niemampojecia96, trochę może jestem. Jak pisałam już, mogłabym wyrwać wątrobę, owiązać sznurkiem i okładać go po twarzy. Tylko nie mam takich oczu :(
Po angielsku albo w jakimś innym języku, którego jeszcze nie znam.
Ja już zbieram się do spania. Dlatego życzę Ci dobrej i spokojnej przede wszystkim nocy : )
O-Ren Ishii, ja Tobie także. Przespanej, bo moje ostatnio: nieprzespane. Będę spokojna, będę jak najmniej siebie wyczyniać, tak będzie najlepiej.
Dobranoc. Wysłałabym Ci tu emotikonę, że całuję, że serce, ale wolę słowami, bo to się trzeba choć wysilić, jak jest dla kogo. I ten portal to jest jedyny, jaki mogę jeszcze mieć, to w końcu portal do innych światów.
W Harry'm Potterze (nienawidzę wszelakiej fantastyki, tylko harry'ego: kocham. do dziś, kiedy mi bardzo źle, to czytam sobie jakąkolwiek część Harry'ego, chociaż oczywiście najbardziej lubię
Opowieść Księcia, dużo przed opowieścią było, że gdy człowiek śni, znajduje się w innym świecie. Nie należy mu przerywać, bo może żegluje właśnie pięknymi krainami.
Życzę Ci dziś: pięknych snów. A Patrykowi Z Ochrony wytykam język i mu dopierdalam jak tylko mogę tu, bo tu sobię mogę, dopóki nie przyjdzie mnie zaaresztować.
Okropne. Pięć.
Okropne? ;) Dziękuję.
O-Ren Ishii, okropne, jak rany nożyczkami. Jak dla Patryka w żywe na bramkach.
Ale to sztuka.
Musi być mocna.
Nie jakakolwiek.
To jest mocne. 5
Dziękuję.
Powtarzanie: "Wyjdź, nienawidzę cię", skojarzyło mi się z upartością małego dziecka. Cały wiersz jest... mocny, genialny wręcz :) 5
Może to właśnie taka upartość prawie dorosłego dziecka. Dziękuję bardzo, bardzo! :)
Jej. Niesamowicie przepełniony emocjami ! Łał ! Jak dla mnie 5. Niestety , tylko 5 ..
Dziękuję bardzo, bardzo!
"wiem jak się nazywam" - przecinek po "wiem"
Trochę kicha, że znów napiszę, jaki ten wiersz emocjonalny, ale znowuż taki jest. Masz dar co do przelewania uczuć w swoją twórczość, ukazywanie ich tak, a nie inaczej, w dodatku tak, by wszyscy widzieli to samo lub coś bardzo do siebie zbliżonego. Zostawiam 5.
Jeju, miło mi, że tak sądzisz. Dziękuję po raz kolejny :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania