Wykluczeni- pierwsza wersja

Outdated

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Trzy Cztery 13.07.2022
    Cześć, ZAO. Twoja opowieść nawet zaciekawia. Napisałeś tak, że chcę wiedzieć, co spotka Jankosa. Jednak poszczególne zdania opowieści wymagają jeszcze pracy.

    1. Niektóre są za długie, przez co tak skomplikowane, że łatwo o błąd. I błąd się pojawia...Np:

    Przez ostatnie trzy godziny jedyne, co widział to ciemność Dniepru przy akompaniamencie świerszczy urozmaicane przez krótkie i dość powierzchowne rozmowy z człowiekiem, który zobowiązał się go przetransportować do umówionego miejsca.

    - ciemność urozmaicane przez krótkie rozmowy? Czy jak?

    Podziel to zdanie na kilka krótszych, przebuduj treść. Pierwsze, po skróceniu, może być takie:
    "Przez ostatnie trzy godziny jedyne, co widział to ciemność Dniepru". to Twoje słowa, co do joty. I ładne zdanie. Dalej możesz napisać krótko: "Grały świerszcze". To kolejna informacja. A rzecz o przewoźniku możesz pominąc. Bo to juz mamy na początku opowiadania. Wiemy, kto jest kim.

    2. Jest w zdaniach za dużo niepotrzebnych słow. Np.:

    - Ciekawe TU macie poczucie humoru- wymamrotał Jankos poprawiając SWOJĄ kurtkę
    - A i owszem, u nas zawsze TU TAK wesoło, TO trzeba przyznać- ciągnął mężczyzna w mundurze

    3. Powtórzenia:

    -WIEM, a przynajmniej tak mi się wydaje, że WIEM. – rzucił niepewnie Jankos
    -Czyli idziesz na ślepo, no cóż twoja sprawa, chociaż dalej NIE WIEM, co cię podkusiłoby przyjechać tutaj, z tak daleka…- Skąd ty w zasadzie jesteś?.

    Mógłbyś dać to krócej i bez trzy razy "wiem":

    -Wiem, a przynajmniej tak mi się wydaje – rzucił niepewnie Jankos
    -Czyli idziesz na ślepo, no cóż twoja sprawa. Co cię podkusiłoby przyjechać tutaj? Skąd ty w zasadzie jesteś?.

    Z tego fragmentu wyrzuciłam powtórzenia. wyrzuciłam też słowa: "z tak daleka". przecież przewoźnik nie wie skąd przybył Jankos. pyta go: "Skąd ty w zasadzie jesteś?". Nie może wcześniej mówić: "co cię podkusiłoby przyjechać tutaj, z tak daleka…" Nie wie - czy z daleka, czy z bliska.

    ZAO, pisz zdanaimi krótszymi. A jak dajesz dłuzsze, czytaj je kilka razy, sprawdzaj. Nie rozwlekaj akcji dopowiadając, powtarzając. Nie idź "na ilość", idź na jakość!

    Powodzenia:)

    Zajrzę do kolejnej części. Spróbuj jej się mocniej przyjrzeć przed publikacją.
  • Trzy Cztery 13.07.2022
    *Co cię podkusiłoby przyjechać tutaj?
    -> Co cię podkusiło by przyjechać tutaj?
    (albo)-> Co cię podkusiło przyjechać tutaj?

    I tu popraw "łodzią" na "łódź":

    Rzekł przewoźnik kierując ŁODZIĄ w stronę pomostu

    Jest jeszcze kilka drobiazgów do poprawy, np. zapis dialogów. Ale na razie warto skupić się na budowie zdań.
  • Trzy Cztery 13.07.2022
    “Nigdy nie przestaliśmy płakać. Tylko płakaliśmy ciszej. Ukrywaliśmy płacz. Nauczyłam się płakać w taki sposób, żeby z oczu nie leciały mi łzy, połykałam je, gorącą słoną wodę, a one spływały mi do gardła. Tylko to mogliśmy zrobić.”

    - to jest krótki fragment powieści Jesmyn Ward z książki Zbieranie kości. Zdania są tutaj krótkie. To nie znaczy, że Jesmyn Ward nie używa zdań dłuższych. Jednak ten przykład pokazuje, że można pisać i tak.

    Jesmyn Ward to amerykańska pisarka i wykładowca języka angielskiego na Tulane University, pierwsza kobieta dwukrotnie uhonorowana National Book Award for Fiction (za Wiki).

    Kiedyś czytałam wywiad z nią. Powiedziała coś takiego:

    "Gdyby istniało niebo i ja trafiłabym tam po śmierci, chciałabym całą wieczność poprawiać zdania, całe akapity..."

    Piszę o tym u Ciebie, bo chce powiedzieć, że poprawianie zdań w swoich tekstach może być przyjemnością. Budujesz wtedy coś, co ma dorównać Twojemu wyobrażeniu. Jak najmocniej się do niego zbliżyć.

    Oczywiście - można poprawiać w nieskończoność, czemu nie. Jednak to bez sensu. Wtedy nie napisze się nic nowego. Trzeba kiedyś skończyć:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania