Wykluczenia

I poprzez wykluczenia. Aparat mowy bez zdjęcia blokady na koncie, która chętnie

pożarłaby przelew, gdyby jakiś wpłynął. I bez zastanowienia. Pomimo niewielkiej kałuży,

potu zrzuconego ze skóry, rosomaka, który czeka na zimę i kwiatów na przesyłkę.

 

Pomimo wszelkiej pamięci. Rzuconym w głąb czaszki myślom, jakby jeszcze

były tam gołębie lub sroki, wycinek z gazety, na którym był kawałek dupy lub

cycki i ciasny biustonosz. Jakbym się nie ściskał lub pieszczoty zrzucił na podłogę

albo pieszczoty posadził na krześle, zawsze muszę odkaszlnąć, zrobić pauzę,

położyć gdzieś język, żeby na chwilę zapomnieć.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania