Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

wykole jeniec

najlepszy jest ten pociąg który uciekł

w horyzont wrósł

z niebem się wzniósł

z kolei

wykoleił

jasne poglądy

tuż przed podróżą

pufnął i stuknął

z trzewi wynurzył

 

zrypany wagon

 

a w nim wagina

już bez pociągu

na bocznym torze

przy jakimś zboku

w zatęchłej norze

chce ruszyć wzruszyć

zrymować może

tory przekory

stacje perony

 

niedojechany

gdzieś

jest

spełniony

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (37)

  • Tjeri 4 dni temu
    Jezusiczku...
  • Tjeri 4 dni temu
    Toś pojechała, zboczenico! Aż mnie zatkało w pierwszym momencie! :D.
    No przefajowa ta gra słów, i te wszystkie zbokosłowa - chucioklucze :D.

    "zrypany wagon

    a w nim wagina
    już bez pociągu"
    To dla mnie najlepsze. Szczególnie wagina/wagon
    No i to "bez pociągu" – no genialne po prostu!
    Końcówka już nie taka zabawowa. Jakąś agresję tam widzę. Słowną raczej, patrząc na frazy poprzedzające. Przykro, że spelnienie niedojechanego na koniec na zębie zostaje. Wolałabym waginę zdecydowanie. :D

    Zresztą, początek też złowieszczy. Jakaś chora ideologia jak nic. Grzeszny seks chyba piętnują!

    Muszę iść spać (a sporo rzeczy, które miałam napisać, uleciały mi), ale powiem na koniec, że rozwalił mnie ten wiersz po prostu.
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Dzięki, zwłaszcza że zapewne tekst dostanie łomot, gdy zbudzą się demony. 😉
    Agresja, piszesz?
    Może się zdarzyć zrodzona z frustracji, gdy coś tam się nie spełniło.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • Tjeri 4 dni temu
    luna-tyczka
    Może tą "agresję" na wyrost nieco pod wpływem tego co się ostatnio tu dzieje złapałam. Jak napisałaś teraz o frustracji, to lepiej mi przylgnęło. Więc powiedzmy, że słowa frustracji tam widziałam, choć dziś jeszcze inne obrazy przyszły mi do głowy. W sumie tekst jest tak napisany, że każdą wizję się obroni, w zależności, którą frazę czy słowo choćby za punkt wyjścia się przyjmie.

    A! I nie sądzę by tekst dostał "łomot".
  • Tjeri 4 dni temu
    A! Nawiązań do "Lokomotywy" chyba wymieniać nie trzeba, są oczywiste, ale tak na wszelki wypadek ... :)))
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Tjeri no patrz, jeszcze nie dostał.
    Szok.
  • IgaIga 4 dni temu
    OMG! 😆
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Oj tam, oj tam.
  • Trzy Cztery 4 dni temu
    "Wykole jeniec"...

    Kruk krukowi oka nie wykole, a jeniec miłości jeńcowi (jeńczyni) miłości?

    Ja tu zobaczyłam historię dwóch osób, zanurzonych w miłości spełnionej (jedna) i w miłości niespełnionej (druga).

    I - być może, ale niekoniecznie - emocjonalny trójkąt.

    Dwie postaci. Jedna - wyrwany z trzewi wagon na bocznicy, druga - niezniszczony spełnieniem, czyli "niedojechany", zatrzymany w pewnym momencie... pociąg, tzw. skład. Skład bez jednego wagonu...

    Dojechany, to ten, który dojechał, ale też - zrypany, zepsuty. Zrypany, bo... pozbawiony pociągu. Zrypany, to zepsuty.

    Niedojechany, to ten, który nie został całkowicie zniszczony (wyczerpany, zgnieciony?).
    wpradzie juz trochę zepsuty, trochę psuty, ale nie zepsuty do końca (moze pozbawiony jednego wagonu?), ale też - można sobie pozwolić na taką inter.: ten, który nie dotarł, nie dojechał do miejsca przeznaczenia (w tym znaczeniu jest to raczej niegramatyczne określenie - nie można "być dojechanym" w znaczeniu dotarcia do celu. Ale to nic. to jest poezja, tu słowa się przenikają, żeby rodzić treści niewypowiadalne).

    Jedna część "trójkata emocjonalnego" stoi na bocznicy, w rozsypce:

    zrypany wagon// a w nim wagina/ już bez pociągu/ na bocznym torze/ przy jakimś zboku/ w zatęchłej norze.

    Druga część "trójkąta emocjonalnego" jest "gdzieś" ("lecz nie wiadomo, gdzie..."), spełniona, bo trwająca przy opinii, że:

    najlepszy jest ten pociąg który uciekł/ w horyzont wrósł/ z niebem się wzniósł/ z kolei/ wykoleił.

    Z jakiej kolei wykoleiła się "druga część"? Może... z kolei losu.

    Los miłości spełnionej okazuje się tu złym losem. Lepiej, żeby była niespełniona.
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Staram się nie pisać, co tzw. poeta miał na myśli, ale trafione w punkt przy jednej z wielu warstw, ale chyba tej mi najbliższej. 🙂
  • anat 4 dni temu
    Wiersz ma potencjał...całkiem zgrabny. Przerwane, niedopowiedzenia, dosadność -nadają mu metrum.
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Dziękuję. 🙂
  • Akwadar 4 dni temu
    O, i mnie się podobuje
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Super, dzięki.
  • Łukaszenko 4 dni temu
    Gdyby tytule było razem, byłby bliższy memu sercu :)
  • luna-tyczka 4 dni temu
    No ale wtedy nie byłoby jeńca do wykolenia. 😆
  • Łukaszenko 4 dni temu
    luna-tyczka Bardzo mi się się podoba jak można żonglować skojarzeniami w tym wierszu.
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Łukaszenko dzięki, lubię taką zabawę i sama się bawię, pisząc.
  • Łukaszenko 4 dni temu
    luna-tyczka ja nie potrafię pisać takich skondensowanych tekstów, kiedyś próbowałem, ale ja to muszę marudzić chyba
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Każdy ma swój styl, ja nie umiem pisać długich, bo w trakcie długiego pisania zapominam, co chcę przekazać. 😆
  • Łukaszenko 4 dni temu
    Jak znajdę temat i zaczynam pisać to przeważnie na końcu jest o zupełnie czymś innym niż myślałem na początku
  • Łukaszenko 4 dni temu
    przez zaburzenia pamięci krótkotrwałej od niezdrowych przyzwyczajeń ;)
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Łukaszenko 😆
  • Łukaszenko 4 dni temu
    luna-tyczka no co? Jestem zbyt szczery?
  • Łukaszenko 4 dni temu
    love me or hate me :P
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Łukaszenko szczerość to dobra cecha,. podobnie jak dystans do siebie.
  • Łukaszenko 4 dni temu
    luna-tyczka chcesz piosenkę o wykolejeńcu?
  • Łukaszenko 4 dni temu
    Ma świetny tekst, jak byłem młodszy i głupszy to szczerze weń wierzyłem ;)
    wrzucę na pitolenie ok?
  • Łukaszenko 4 dni temu
    Rocznicę śmierci tego wokalisty spędzam w nieprzytomności. Layne Staley
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Łukaszenko ok, no ja muszę się wyłączyć, wieczorem odsłucham.
    Praca, praca, praca.
    Dzięki za rozmowę. 🙂
  • Łukaszenko 4 dni temu
    luna-tyczka Też obecnie pracuję i też mnie boli. Hej
  • Dekaos Dondi 4 dni temu
    Luna-tyczka↔Skojarzenia słowne – pociąg, wykoleił, z trzewi, zrypany, boczny tor itp... robią swoje.
    Jakby wysiadka, przed docelową stacją. No ale, chyba nigdy nie jest za późno, by zdążyć na spóźnienie
    →w skrócie mówiąc:)↔Pozdrawiam😁:)
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Tak, na spóźnienie za późno nie jest, świetnie powiedziane. Dzięki
  • MartynaM 4 dni temu
    Pociąg do ideałów, łatwo wykoleić, kiedy słaby grunt... jeszcze przed podróżą, czyli może chodzić o błędy młodości... a później byle jaki życie "w zatęchłej norze"

    Zastanawia mnie puenta"niedojechany jest gdzieś spełniony", chodzi o żyjących normalnie, a nie na krawędzi?

    W sumie, uwielbiam kiedy coś mnie zastanawia... Twój wiersz pewnie zostanie we mnie. 6
  • luna-tyczka 4 dni temu
    Ciekawa interpretacja, serdeczne dzięki.

    Zastanawia mnie kwestia normalności.
    Co jest dla kogo normą, Ca za nią wykracza.
    Norma społeczna a kultura.
    Norma a światopogląd.
    Norma a osobowość.

    I oczywiście:
    Norma a sprawa polska. 😆
  • skandal 3 dni temu
    Jest git ten wiersz
  • luna-tyczka 3 dni temu
    Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania