Wykopki
Pani Lumi, proszę pamiętać, że nie zamawiamy u tych, których lubimy” — odezwała się szefowa z akwarium.
Rita często mówiła na ten przeszklony gabinet właśnie tak obrazowo, że ja już widziałam oczami wyobraźni tę rybę przysłowiową bez wody. 🐟
Ja już miałam tu kiedyś taką jedną… że zaprzyjaźniła się z takim, co poprzecinał kable, wpuścił mysz i jeszcze chciał kredyt brać.
„Pani Lumi, proszę pilnować pieczątek!”
Ejjjj, często tak leciało. Ni z gruszki, ni z pietruszki.
A moja materiałowa torba, rzucona po przyjściu niedbale na krzesło, obudziła w szefowej kolejną myśl:
„Lumi, ten print jest taki sam jak mój szlafrok w domu! I tak patrzę zszokowana skąd mój szlafrok o poranku w pracy?”
Moje styki nie działały już wtedy najlepiej, bo kiedy Boss, myszy i kable majaczyły mi przed oczami, trudno było nadążyć za szlafrokiem.
Bo jak lubimy, to NIE, Pani Lumi! 😂
— Wiesz, Boss, może jakieś szkolenie zrobisz i dobry food?
— Zarobiony jestem, ale kiedyś jak najbardziej tak.
— Wiesz, Boss, że z Tobą dogadać się to jak z Niemcem. Zawsze leci: „później, kiedyś oddzwonię, przypomnij się”… iiii rok za wiekiem leci mentalnie. 🤣
— No, Niemcy właśnie zjechali na bobslejach! — zareplikował Boss ze śmiechem i kpiną w głosie.
No dobrze, skoro już jesteśmy przy Niemcach…
— A jak majtki, Boss, które dostałeś od Mikołaja?
— Chodzę w nich cały czas.
Pół roku po Świętach.
— Aaaaa… nikt ich jeszcze Tobie nie zerwał?
— Nie, Lumi. 🤣
Pamiętam też, jak w środku lata dostał ode mnie urodzinowo T-shirt jagodowy — taki różowy markowy 🤣— z dopiskiem: „do podlewania kwiatków”.
Na co Boss:
— Szkoda za ładny. Ja i tak nago podlewam kwiatki.
I tutaj moja wyobraźnia, oczywiście, nie miała już żadnych hamulców.
Już widziałam nagiego Bossa z konewką, podlewającego pomidory.
Bo przecież Boss tylko namiot, jajka prosto od szczęśliwych kur, swojski chleb i ten rosół, co to w czasie jego pyrkania dało się jeszcze pościerać podłogi. 😂
— Boss, kiedy się spotkamy?
— A gdzie?
— Nie wiem… może w połowie drogi od siebie?
I wtedy pomyślałam sobie:
A może na kartoflisku? 😂🥔
Bo jak już się spotykać, to z rozmachem.
Nie jakieś tam kawiarnie.
Kartoflisko.
Tam przynajmniej wiadomo, gdzie człowiek stoi. ❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania