Wykradziony pandemii

Pewnie tego nie przeczytasz, ale co mi szkodzi – napiszę.

Jadę tam, siódmego września. Przyjedź. Czas ucieka,

a wspomnienia nie chcą odejść w niepamięć. Nie sposób

z tym walczyć, i… niemożliwe zapomnieć.

 

Rozważałem wybranie się w inne miejsce – jest ich wiele,

może nawet dużo ciekawszych, ale nie było tam ciebie.

Daję sobie szansę, ostatnią – bo po nas choćby potop.

Pani w rezerwacji miała bardzo miły głos.

 

Ucieczka do przodu, to bezcenny czas.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • kikimora 27.05.2021
    Podróż w miejsce zapomnienia. Świetny.
  • JamCi 28.05.2021
    Wygląda jak prawdziwe ogłoszenie z prawdziwą nadzieją, że jednak przeczyta i że (może jednak) przyjedzie tam.
  • befana_di_campi 28.05.2021
    Zbyt dużo w tym wierszu nostalgii, oczywiście według mnie, skromnej czytelniczki :) Daję 4. Za ckliwość ;)
  • absynt 30.05.2021
    Rzeczywiście ckliwość przeważa .... poprawię się.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania