Wyliczanki
Musicie mi wybaczyć dzisiejszy natłok moich tekstów. Jutro, obiecuję, będzie mniej :)
Mam chusteczkę haftowaną co ma cztery rogi...
To znaczy szklana ona jest.
I ma jedno denko.
I jedną szyjkę.
I w ogóle to jest butelką czystej.
Ojciec Wergiliusz uczył dzieci swoje
A miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje...
Cholerny rozpustnik!
Niech lepiej powiedzą ile miał prostytutek!
Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę...
Tak naprawdę był jeden.
I był kotem. Albo jeleniem,
Nie pamiętam.
Na ulicy Reja złapano złodzieja...
Ludzie, dajcie spokój.
To był dostawca pizzy,
Tylko, że ślepy.
Była sobie żabka mała, re re kum kum...
Powiem Wam w tajemnicy,
Że ona była jeszcze
Kijanką!
Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy...
Owszem napisała.
Krwią tego menela,
Który spał koło pieca.
Entliczek pentliczek czerwony stoliczek...
Roztrzaskany bezmyślnie,
Przez pijanego ojca
Kochającej rodziny.
Ene due rabe, zjadł Mateusz żabę...
To była ta kijanka
Z piątej zwrotki.
Mateusz zmarł.
Komentarze (13)
Groteska i absurd coraz lepiej Ci wychodzą. To coś zupełnie nowego w Twoim wydaniu. 5 ;)
Robię wszystko, żeby tylko nie uczyć się na jutrzejszą Zbrodnię :D Dzięki! :)
Jak już przy szkole jesteśmy; a mówiłam, że z Wergiliusza 1 nie będzie? Jeszcze 5 na zakończenie dostałam.
Lotta Twoje szczęście. Ciesz się nim, póki możesz, bo szczęścia nie ma wiele :)
Jeeeeeju! Szymon taki śmieszek. Strasznie mi się podoba. :D 5
Cieszę się bardzo :D Dzięki!
Sarkazm, 5:)
No ba! :D Dzięki!
Skąd znasz tyle wyliczanek? Super wyszło, 5 :)
Mam sporo młodszego rodzeństwa :D Dzięki!
O tym też Ci mówiłam, świetny pomysł 5:)
Niektóre wyliczanki są świetne, a niektóre powiedziałabym, że takie przeciętne. Dwie pierwsze, ostatnia + ta o bombie są najfajniejsze, reszta jakoś specjalnie do mnie nie przemówiła, chociaż pomysł świetny. Jednak jako że tych wyliczanek jest tyle, a pod uwagę biorę wszystkie, to zostawię czwórkę, chociaż te wymienione wyżej są na 5 :)
Ach, dziękuję bardzo :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania