Wymarzona

miejsca które pamiętają nas

jak ołtarze gdzie spłynęły strumienie łask

mam marzenie by wrócić tam

by z nową wiedzą spojrzeć ci w twarz

 

tą jesienią czekając na chłód

pozbyć się tych wszystkich ciężkich słów

spragniony twojego dotyku

chcę pić uczucie łyk po łyku

 

nie wiem gdzie jesteś w tym świecie

żałuję że nie poznasz tych słów

sprawia to ból skromnemu poecie

talent płynie z tęsknoty no cóż

 

kiedyś napisze wesołe strofy

o tym jak dobrze cię mieć

testuje wyobraźnię marząc o tym

na tę chorobę nie istniej lek

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • betti 10.11.2019

    I dobrze, że nie istnieje, bo o czym byśmy pisali? Martwa natura, to nieciekawy temat...

  • wojtas326 10.11.2019

    wiesz co... RACJA ;)

  • Krzysztoff 11.11.2019

    Mickiewicz też tak pisał do swojej Maryli, ale ona go olała niestety. Powodzenia poeto, może kiedyś będziesz słynny jak Adam.

  • wojtas326 11.11.2019

    Pewnie potem żałowała tego co straciła ;)
    Obyśmy wszyscy byli tak sławni, bo tego zmarnować nie można :)

  • sensol 11.11.2019

    nie zachwyca

  • wojtas326 11.11.2019

    No jasne że tak. Przecież o tym piszę. Ach te uczucia ... ;)

  • Arti 11.11.2019

    Romantyzmem Mickiewicza zalatuje. Ciekawe i mi się podoba

  • wojtas326 11.11.2019

    Dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania