Wyobraźnio...
Wczoraj ostatni raz poczułam łyk nadzieji
Ostatni płomień co się złotem mieni
Dzisiaj już wiem jakie to było nieprawdziwe, przewidywalne
I naiwne
Kiedyś wszystko zdawało się piękniejsze
Wyobraźnia barwiła moje serce
Opowiadała piękne historie
Tym samym dając mi radość
Tylko, że zbyt mocno moja mała przyjaciółka
Dała mi uwierzyć w przepiękne słówka
Utworzone tylko w mojej głowie
Były nieprawdą, tylko moim słowem
Moja wyobraźnia zabawiła się mną
Uderzając we mnie jak w rozbity dzwon
Pokruszyła jeszcze bardziej jego złamane części, tłukąc je na małe kawałeczki
Wyobraźnio moja kochana
Czyżbyś również była złamana?
Komentarze (1)
5, b.dobry wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania