wypłacz mi rzekę (yeah yeah)
falsetem, jeszcze trochę i eteryczniej. może saraswati.
może wzruszy,
a ja pobrodzę i zgubię w jej toni księżyce, ty
z toni jej dennej lichość wynurz
i muł.
dla poezji śpiewnej w nim kwarc, trochę czasu, łyszczyki i ledwości
światła.
Komentarze (21)
Przeszukiwanie mułu codzienności... By znaleźć coś. Kruszce? Kruszce, które można przekuć.
Artystycznie.
W poezję.
I Ty to robisz. Jak wprawny złotnik.
O, jak ładnie wiersz w komentarz wplotłeś :) dziękuję bardzo Jag.
Roma dzięki w sumie 🙂
Ps. Wróciłem bo... "Cry me a river", tego nie wyłapałem na początku xD
JagVetInte serio? Myślałam, że to się od razu rzucI w oczy xD stąd ten falset... tak bardzo mi się kojarzy z Justinem i tą piosenką.
Roma jezuuu to już w ogóle xD czujność straciłem xD
JagVetInte odnajdź lepiej. Na tym portalu bez tego się nie obejdzie xD
Roma nom... Miałem przykład. Opowi, takie piękne ♥️
Samotność
Rainer Maria Rilke
Samotność jest jak deszcz.
Z morza powstaje, aby spotkac zmierzch;
z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
w rozległe niebo nieustannie wrasta.
Dopiero z nieba opada na miasta.
Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
kiedy ulice biegną witać ranek,
i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
od siebie odsuwają się rozczarowane;
i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:
samotność płynie całymi rzekami.
(tłum. Janina Brzostowska)
Bardzo lubię twórczość Rilkego. Dobrze, że to tutaj wystawiłeś, dzięki.
Roma , jako przeciwwagę
Grain wiem. Dlatego dziękuję, takie zabiegi mogą pomóc się rozwinąć i zobaczyć coś więcej.
Piękne jest to, że światło pojawia się tu dopiero jako domieszka mułu. Nie ma żadnej czystej iluminacji. Wytrawnie...
Nie ma, nie mogło być... Dzięki bardzo, naprawdę cieszę się, że zaglądasz.
Piosenka jest o tym, że ona go zostawiła, a on rozpaczał... ona później chce wrócić, ale on nie z tych, którzy wybaczają zdradę. Była dla niego bóstwem, a skończyła na dnie... takie sztuczne światełko
''a ja pobrodzę i zgubię w jej toni księżyce'', to mi się bardzo podoba i ''ledwości światła''
Grafomanka ja wiem, wiem... Za gówniary byłam pochłonięta tą historią.
Tutaj to tylko leciutkie nawiązanie do tego jak coś co niby powinno być intymne, takie "za bardzo" by móc szastać tym do innych, właśnie tym się staje - szastaniem dla tych innych, wybrzmieniem, wierszem, piosenką, mułem, dla kogoś czymś ważnym...
I nie chcę mówić jakie to jest, oceniać. Bo może być i falsetem i po prostu potrzebą.
Roma, ogólnie uważam Twój wiersz za dużo lepszy niż tekst piosenki... tu jest poezja, tam wyrzucanie nagromadzonego bólu, oczyszczenie... to jest potrzebne, by móc iść dalej i może dlatego ta intymność stała się publiczna
Grafomanka też tak myślę, dlatego nie odważyłbym się tego oceniać. Mamy swoje sposoby na to by sobie poradzić z bólem, ważne by to pomogło i pozwoliło stanąć na nogi i iść dalej.
Dzięki bardzo.
sam tytuł na 5, całość na 6
Żeby tak pisać, trzeba mieć takie serce, którego autorka słucha najpierw, mózg jest drugoplanowy
i często psuje nam to, co chcemy wrazić. Tutaj wygrało serce. Tak trzymaj Roma, serdeczności.
miało być wyrazić, przepraszam
tekst oceniłam w dniu, w którym go zamieściłaś. Trudno było go nie zauważyć
Shira dzięki Shira, że zajrzalaś i, że to widzisz.
U mnie wiersz to głównie zapis emocji, czucia, chwile.
Miło mi Ciebie czytać, trzymaj się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania