wypłacz mi rzekę (yeah yeah)
falsetem, jeszcze trochę i eteryczniej. może saraswati.
może wzruszy,
a ja pobrodzę i zgubię w jej toni księżyce, ty
z toni jej dennej lichość wynurz
i muł.
dla poezji śpiewnej w nim kwarc, trochę czasu, łyszczyki i ledwości
światła.
Komentarze (21)
Artystycznie.
W poezję.
I Ty to robisz. Jak wprawny złotnik.
Ps. Wróciłem bo... "Cry me a river", tego nie wyłapałem na początku xD
Rainer Maria Rilke
Samotność jest jak deszcz.
Z morza powstaje, aby spotkac zmierzch;
z równin niezmiernie szerokich, dalekich,
w rozległe niebo nieustannie wrasta.
Dopiero z nieba opada na miasta.
Mży nieuchwytnie w godzinach przedświtu,
kiedy ulice biegną witać ranek,
i kiedy ciała, nie znalazłszy nic,
od siebie odsuwają się rozczarowane;
i kiedy ludzie, co się nienawidzą,
spać muszą razem - bardziej jeszcze sami:
samotność płynie całymi rzekami.
(tłum. Janina Brzostowska)
''a ja pobrodzę i zgubię w jej toni księżyce'', to mi się bardzo podoba i ''ledwości światła''
Tutaj to tylko leciutkie nawiązanie do tego jak coś co niby powinno być intymne, takie "za bardzo" by móc szastać tym do innych, właśnie tym się staje - szastaniem dla tych innych, wybrzmieniem, wierszem, piosenką, mułem, dla kogoś czymś ważnym...
I nie chcę mówić jakie to jest, oceniać. Bo może być i falsetem i po prostu potrzebą.
Dzięki bardzo.
Żeby tak pisać, trzeba mieć takie serce, którego autorka słucha najpierw, mózg jest drugoplanowy
i często psuje nam to, co chcemy wrazić. Tutaj wygrało serce. Tak trzymaj Roma, serdeczności.
U mnie wiersz to głównie zapis emocji, czucia, chwile.
Miło mi Ciebie czytać, trzymaj się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania