Wypluj to
Znasz to uczucie, kiedy życie się kończy, a raczej wcale go w tobie nie ma? Ja doświadczyłam go po raz kolejny. Mocniej i głębiej. Przeszyło moją skórę, przedarło się przez żyły, pokonało mięśnie i wbiło się w kości aż do szpiku. Jak ktoś może cię tak łatwo przekreślić?
Znasz to uczucie, kiedy jesteś zbyt dobry dla człowieka, który wyrządził Ci krzywdę?
Najgorszą konsekwencją bliskości jest oddalenie się od siebie. I chociaż lądujesz na Biegunie Północnym, a on na Południowym... Jakimś cudem widzisz tę osobę. Szkoda tylko, że ona nie potrafi dostrzec Ciebie.
Jak można być bezdusznym?
Znasz to uczucie, gdy pozwalasz się komuś poznać aż za bardzo? Mnie nie jest to obce. Ktoś cię kosztuje. Najpierw liże twoją skórę, która smakuje bólem, cierpieniem, po prostu wszystkimi świństwami, jakie w życiu poczułeś. Następnie wgryza się, ale bezboleśnie. Wydaje ci się, że jesteś rarytasem dla tej osoby. Pozwalasz wyjadać ból kawałek po kawałku i widzisz niedosyt w twarzy osoby, którą chcesz doprowadzić do szczęścia. Dlatego dzielisz się swoim posiłkiem, którego i tobie Bóg żałował - radością. Jak można być tak zachłannym?
A to uczucie, gdy pomału przestajesz jej smakować? Cholernie bolesne. Po zjedzeniu twoich uczuć i poznaniu cię - brzydniesz jej. Zaczyna wypluwać twój ból, zatrzymując radość. Jego ból również wyrzuca wprost na ciebie. Wszystko to ląduje w twoim sercu, które nadal płonie dla tej osoby, przez co ta ohydna ciecz paruje, zostaje tylko osad.
Jak możesz teraz nie widzieć, że umieram?
Dobrze, że już tylko fizycznie.
Komentarze (4)
Pytanie końcowe - uwielbiam. Naprawdę, jest idealnym posumowaniem całego tekstu, choć króciutkiego pełnego emocji i żalu, bólu, niechęci, bezradności. Przeskakujesz w emocjach szukając jednego spójnego ogniwa pozwalającego ci skonstruować utwór, widać to tutaj - raz tak, raz tak. Wykazujesz przez to ciekawy i intrygujący efekt, który pozwala czytelnikowi jeszcze bardziej odczuć emocje i zaplątać się w ich gronie, mówiąc sobie, iż tak ma dana osoba. Tekst oceniam na piątkę - dobra robota!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania