wyrwane kartki
chciałabym zaznaczyć wersy, wyjątkowe, jednak gubię się,
zatrzymuję na zakrzywieniach.
próbuję ponownie, a przecież nie dogonię żadnej z chwil.
były i poszły sobie, niedbałe o czas
dany na spakowanie obrazów.
widzę jedynie fragmenty, kiedy siedziałam na parapecie,
noc płakała jak nikomu niepotrzebne koty.
coś wtedy gryzło, dopóki nie zasnęło zbyt zmęczone,
żeby odczuwać głód i strach.
też zasypiałam, wtulona w tych, którzy, jak ja, rozbijali
w snach mury. każdego ranka budowali nowe,
mocniejsze. była w tym prawda i bolała długie lata,
po zapomnienie albo wyparcie.
dlatego nie ułożę, nie odszukam najlepszych strof.
Komentarze (24)
"były i poszły sobie, jakbym niedbała o czas"
lepiej gdybyś na j. polskim też nie dłubała niedbale w ... (dowolne wstawić).
No grafomanka i tyle
To, że twoje kobity dłubią tam gdzie masz na myśli, nie znaczy że wszystkie tak robią... a z ciebie polonistka, jak ze mnie kandydatka na twoją kobitę... xD
polonista*
nie dogonię żadnej z chwil.
były i poszły sobie, jakbym niedbała o czas
Ortografko, po kropce wielka. Wężykiem. Najlepiej nie brać się za stukanie w klawisze po trunkach
w poezji obowiązuje swoboda twórcza, to nie proza. a twoja wiedza jest przestarzała...
To nie pisz, jak pijesz... albo nie pij w ogóle, jak ja.
Siedzi myśliwy na ambonie
i cały w satysfakcji tonie,
bo dziś zwierzyna ciała dała
i o rozdzielność NIE ZADBAŁA...
Muszę uważać na myśliwych... xD
Rizbihajmy muruy nawet,
gdy życie nie zwraca na to uwagi.
...
wszystko znika
jak w bajce
prowadzi
do krainy niemocy
mimo to...
kochajmy życie
jest jedno...
nasze
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Kochamy, Andrew, bo co nam pozostało... dziękuję za wiersz i pozdrawiam
wszystko gdzieś tam jest
Jest, ale schowane, że ani się dokopać
Bardzo ładny wiersz, a fragment o murach bolesny i jakiś taki bardzo znajomy.
Smutno mi, kiedy ktoś pisze, że ma równie bolesne wspomnienia...
Grafomanka myślę, że każdy takie ma, bardziej lub mniej. Ludzie kochają kryć się
za murami, jakby się bali, że ktoś ich okradnie, a przecież czasem zamiast brać, chcemy
im coś podarować.
Furen, widocznie, skoro się kryją za murami, to nie bez powodu. To często jedyna forma ochrony siebie...
Grafomanka ale czasem warto wystawić się na ryzyko, chyba...
Dobra, plotę jakieś banialuki, chyba czas ruszyć w miasto i poprawić sobie nastrój
jakimś drobiazgiem.
Fajnie mi się z Tobą pisze, ale nie śmiej się ze mnie, kiedy wpadnie mój drugi wiersz.
Miłego dnia.
Grafomanka, a to się okaże, czy jedyna... Właśnie zaczynam czytać "Ucieczkę od bezradności". Może tam jest odpowiedź...
Grisza, każdy niech sobie po swojemu wybiera formy ochrony siebie.
Furen, śmieję się z siebie, śmieję się z bzdur wokół, a Ty martwisz się, że jakiś wierszyk zostanie wyśmiany?
Szczęśliwy z Ciebie człowiek, że takie 'problemy' na pierwszym miejscu...
Chętnie bym zabrał wiele z tego niemal mistrzowskiego wiersza. Ale piękna "noc mruczącą jak niepotrzebne koty" gdzieś lekko kuleje. Niepotrzebny kot nie mruczy. Warczy, parska, płacze, woła. Mruczenie u kota jest oznaką zadowolenia. Poza tym, to cudowne, że choć w snach, możemy mury burzyć. To znaczy że mamy ich świadomość. To jest nadzieja. To pierwszy krok do zmiany.
Nie pomyślałam w ten sposób, zaraz poprawię, żeby nic nie kulało. Bardzo Ci dziękuję za przeczytanie i opinię.
Jako rasowy samotnik i nocny marek wolę spać za dnia a nocą cieszyć się spokojnym życiem. Dzień pozostawiam ekstrawertykom 😉
Czuję się więc zaszczycona, że przerwałeś swój sen, żeby zostawić komentarz.
Dziękuję...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania